@cichy-spokojny-grzeczny: mają zajebista lokalizację l. Zwykle za PRL-u budowane jako element samowystarczalnego miasta, gdzieś na środku osiedla obok przychodni gdzie wuchta ludzi chodzi.
@cichy-spokojny-grzeczny Też kiedyś się nad tym zastanawiałem. Według mnie, dzięki lokalizacji bo były wzięte pod uwagę na etapie projektowania osiedla. Po drugie, to nie jest tak, że spolem jest ogólnopolską siecią - każde miasto ma swoją niezależną sieć, a czasem nawet kilka (np w Łodzi są dwie), zrzeszonych pod jednym szyldem. Mają głównie lokalne produkty, a nawet widziałem ich własną markę produktów - konserwy, makarony, warzywa w puszce itd. No i
tak szukam jakiegokolwiek info o tej "lewaczce pod sklepem we Francji" i nic zupełnie nie da się znaleźć, że w ogóle jest lewaczką, jedyne co znalazłem, to fakt, że krzyczała, że "to nie jest celem" (it's not the cause) i wygląda raczej na uczestniczkę protestów.
Czyli powiedzenie sprzed lat wciąż aktualne - kiedy poznać, że prawak kłamie? kiedy rusza ustami
@cichy-spokojny-grzeczny: dzięki zindywidualizowanemu podejściu do klienta.
Mają głównie lokalne produkty, a nawet widziałem ich własną markę produktów - konserwy, makarony, warzywa w puszce itd.
No i