Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Badania wskazują, że samotne i bezdzietne kobiety często cieszą się większym poczuciem szczęścia i satysfakcji z życia niż mężatki. W szczególności badania psychologów, jak i ekonomisty behawioralnego Paula Dolana, sugerują, że kobiety, które nie wchodzą w związki małżeńskie i nie mają dzieci, mogą unikać stresu związanego z obowiązkami rodzinnymi, co daje im większą swobodę i czas na rozwój osobisty i kariery. Jednocześnie Dolan wskazuje, że mężczyźni częściej odczuwają pozytywne efekty małżeństwa, ponieważ korzyści płynące ze stabilizacji i wsparcia są dla nich bardziej znaczące, podczas gdy kobiety mogą doświadczać obciążenia związanych z oczekiwaniami wobec ról rodzinnych. Ciekawe…Zainteresowanym podsyłam link do innego fajnego artykułu na ten temat: https://thoughtcatalog.com/shahida-arabi/2023/06/childfree-single-women-are-among-the-happiest-therapists-psychiatrists-and-childfree-millennials-explain-why/
#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #ciekawostka #slub #malzenstwo

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Jailer

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 12
wymagająca-patriotka-28: I co w tym dziwnego. Dla mężczyzny małżeństwo znaczy tyle, że dostaje ciepły obiadek pod nos, wyprane, wyprasowane ubrania, wypucowaną łazienkę, wyodkurzane i wymyte podłogi, do tego opiekunkę podczas choroby i 24h opiekunkę do dziecka. Dla kobiet to praca na 3 etaty (praca + dom + dzieci), ciało wyniszczone przez ciążę, 24/7 stres, obowiązki domowe, opieka nad dziećmi i niekończące się pretensje męża i jego mamusi. Kiedyś on przynajmniej utrzymywał
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to dlatego w grupie lasek 40+ w USA jest najwięcej kupujących antydepresanty i żeby stłumić instynkt to biorą sobie psa i mówią na niego psiecko? xd Nie patrz co mówią (nawet przez badania) patrz co robią.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: prawda. Jak widzę zapieprz mojej matki i jej wyuczona rolę matki polki to mi się odechciewa wszelkich związków. Najgorsze że ona marudzi ale tego nie zmieni stąd jej syn a mój brat w wieku 20 lat nadal nie ogarnia robienia obiadu innego niż spagetti, prania czy sprzątania bo to za niego robi mamusia.
  • Odpowiedz
co w tym dziwnego. Dla mężczyzny małżeństwo znaczy tyle, że dostaje ciepły obiadek pod nos, wyprane, wyprasowane ubrania, wypucowaną łazienkę, wyodkurzane i wymyte podłogi, do tego opiekunkę podczas choroby i 24h opiekunkę do dziecka. Dla kobiet to praca na 3 etaty (praca + dom + dzieci), ciało wyniszczone przez ciążę, 24/7 stres, obowiązki domowe, opieka nad dziećmi i niekończące się pretensje męża i jego mamusi.


@mirko_anonim: srogie grzyby. Masz to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Zdecydujcie się czego chcecie, bo jak mówię, że chcę kobietę utrzymywać to wszystkie harpie się tu zlatują, że ją zniewalam. Same niszczycie mężczyzn, którzy są konserwatywni i teraz macie pretensję. Wy kobiety nienawidzicie brać odpowiedzialności za swoje decyzje.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
miły-pomysłodawca-42: A podeślesz link do pracy na ten temat? Szukając znalazłam dużo wypowiedzi gościa na ten temat, ale na google scholar mam problem ze znalezieniem artykułów na ten temat jego autorstwa. Bez tego mam mnóstwo pytań: jaką grupę wiekową badano? W jakim okresie czasu(szczęście to nie tylko tu i teraz)? Z jakiego kręgu kulturowego? W jakiej sytuacji ekonomicznej? Byłabym wdzięczna za więcej informacji, żeby wyrobić sobie opinię.


〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz
  • Odpowiedz
Ciekawe, zwłaszcza że to witaminki mają w sobie nadmiar energii, który muszą oddać mężczyźnie, bo jak tego nie robią, to zaczyna im odbijać i wariują, a im robią się starsze, tym bardziej odlatują.
  • Odpowiedz