Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy po 40 roku zycia lepiej byc samotny bezdzietny czy byc rozwiedziony i miec dziecko ktorym zajmujesz sie naprzemiennie(zakladajac dobry stosunek z matka dziecka).
Jak ja widze sytuacje.
Samotny: wiecej czasu,swoboda z mozliwoscia zmiany kraju, wiecej pieniedzy. Z drugiej strony brak wiekszego celu w zyciu, milosci.
Rozwodnik: Doswiadczenie milosci rodzicielskiej, odpowiedzialnosc za dziecko daje jakis cel w zyciuj, Nie ma sie tez cisnienia na szukanie nowej partnerki. Z drugiej strony polowa czasu poswiecona na opieke, czesto zmeczenie, mniej pieniedzy.
#zwiazki #tinder

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

po 40tce wolalbym byc:

  • samotny bezdzietny 64.4% (85)
  • rozwodnik z dzieckiem/dziecmi 35.6% (47)

Oddanych głosów: 132

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Po 40-tce - szczęśliwie żonaty/mężata z co najmniej dwójką dzieci. To nie jest niemożliwe. Ja tak mam i większa część z mojej klasy maturalnej również.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
sumienna-realistka-6: Gdybyś szukał kobiety po 40 to z mojego punktu widzenia wolałabym samotnego i bezdzietnego, bo sama mam czystą kartę. Kiedyś nie brałam pod uwagę dużo starszych, ale teraz mam już 31 lat i w sumie gdyby mi się trafił facet po 40, z którym bym mogła jeszcze założyć rodzinę to czemu nie, ale biorę pod uwagę tylko tych bez byłych żon i dzieci. Co ciekawe, moi rówiesnicy to wiem, że
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
empatyczny-innowator-78: "Kiedyś nie brałam pod uwagę dużo starszych, ale teraz mam już 31 lat i w sumie gdyby mi się trafił facet po 40, z którym bym mogła jeszcze założyć rodzinę ..."
Ty wlasnie pokazuje ze bezdzietny/bezdzietna ma gorzej. Bo juz czujesz presje, obnizasz wymagania bo jednak bardzo chcesz zalozyc rodzine. A dzieciaty facet po 40 ma juz wywalone, geny przekazane, zadnej presji na nowy zwiazek, jemu na prawdę nie bedzie
  • Odpowiedz
Po 40-tce - szczęśliwie żonaty/mężata z co najmniej dwójką dzieci. To nie jest niemożliwe. Ja tak mam i większa część z mojej klasy maturalnej również.


Tak powinno być. I tak samo się to sprawdza u mnie, ale tylko wśród różowych, czy to mowa o szkole czy osiedlu, została tylko jedna dziewczyna ze szkoły która nie założyła rodziny, reszta do 30 miała już conajmniej jedno lub dwójkę dzieci. Natomiast wśród chłopów to połowa
  • Odpowiedz