Aktywne Wpisy

Jestem chłopem Mam 27 lat i nie chce mieć dzieci. Jestem z różową 1.5 roku i powoli zaczyna naciskać na ślub, wspólne mieszkanie, i w przyszłości dzieci. Ona jest 3 lata młodsza, ale ja tego nie widzę. Nie zarabiam dużo, ona też, już teraz często liczę kasę, a co dopiero jakby pojawił się dzieciak. Też za bardzo nie chce rezygnować ze swojego życia bo niezbyt lubię dzieci. Ostatnio byliśmy u jej kuzynów

źródło: temp_file6984871867403322653
Pobierz




Albo może ona ma jakieś inne problemy, może jakieś stany depresyjne? Jak wygląda jej normalny dzień? Wychodzi z domu, czy nie? Spotyka się z jakimiś koleżankami, coś innego się zmieniło w ciągu tego roku w jej zachowaniu?
@mirko_anonim: nie wiem skąd się bierze debilne przekonanie że najgorszym złem dla dziecka jest rozwód rodziców.
NIE, rozwód nie jest końcem świata, dużo gorsze jest patrzenie na związek rodziców w którym nie ma ani miłości ani szacunku dla drugiego człowieka.
Tak.
Rozmowy, w których występują emocje, ale się szanujecie w tych rozmowach to są bardzo fajne i zdrowe (czyli nie wyzywacie, nie krzyczycie, nie wypominacie sobie rzeczy czy nie oskarżacie o coś z podniesionym głosem, nie rzucacie niczym, nie trzaskacie drzwiami czy nie bijecie się ani nie szturchacie).
Jesli coś jest nie tak w relacji i zawsze doprowadzało to do kłótni a nie rozmowy w
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
Od 2 lat współlokatorka, a nie małżeństwo, nie było zdrady, patologii, nałogów. Wiele kłótni o małe rzeczy, nagromadziło się, zaczęło się karanie jednej strony przez drugą cichymi dniami - na zmianę i poszło z górki.
W tym momencie już spanie w osobnych pokojach, rozmawiamy normalnie, prowadzimy dom,