Wpis z mikrobloga

@magdalena-gaska: Ej, może za rzadko poruszam się w przestrzeni publicznej, ale 40. Się zbliża a nigdy nie spotkałem się z kimś, kto miałby problem z karmieniem niemowlęcia w miejscu publicznym
  • Odpowiedz
@Luigi93: Rozwiń, bo o tym "problemie" czytałem tylko z komentarzy feministek, a na żywo nigdy nie spotkałem się, żeby ktoś miał z tym problem.
  • Odpowiedz
@cebekk ale co tu rozwijać napisałem dokładnie to samo co ty. Temat jest w Internecie ale w realnym życiu serio nikt się tego nie czepia.

Uwierz mi że jakby ktoś się p-------l w galerii czy gdzieś ze kobieta karmi to ludzie by ruszyli na tego co się czepia że ma wyp…
  • Odpowiedz
@magdalena-gaska: @Luigi93 Edit: OK, przypomniałem sobie jeden raz, kiedy czułem się niezręcznie przy karmiącej matce. Jak byłem na sali poporodowej, 4 matki, 4 niemowlęta, 3 ojców + kilka innych odwiedzających. Jedna z dziewczyn zaczęła karmić, ale całkowicie się odsłaniając - psiochą w stronę środka sali. Każdy się odwrócił, było to niezręczne, ale nikt nic nie powiedział.
  • Odpowiedz
@magdalena-gaska: chyba źle to przekazałem, bo tamtej dziewczynie nie przeszkadzało świecenie psiochą przed ok. 20 osobom na sali, gdzie miała kołdrę pod ręką. I to było jej trzecie dziecko. Aha, to była ta, której ojca dziecka nie było na sali
  • Odpowiedz