@LewCyzud: Odsiedzialbym do 1 roku z myslą, ze SOWICIE mnie za to wynagrodzi i potraktuje to jako substytut wieloletniej pracy w celu zarobkowym :) A pobyt w wiezieniu spozytkowalbym na dbanie o sfere fizyczną(Cwiczenia) oraz psychiczną(Detoks od social mediow itd itd). A za rok odsiadki za kogos oprocz paru milionow od niego mialbym tez dozgonną 'przyslugę', czyli moglbym liczyc na pomoc od wplywowej osoby w razie problemow w przyszlosci :)
Gdyby była taka możliwość to odsiedziałbyś wyrok za Buddę?