Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: jakiś czas temu odkryłam, że mój kot pomieszkuje sobie też u sąsiadów i generalnie połowa ulicy go zna i dobrze traktuje.
Czy jesteśmy nadal razem? Jesteśmy.
Czy warto? Zawsze to ryzyko obcych pcheł i nadwagi od przejedzeni, ale stopki się w nocy same nie zagrzeją.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Wybaczyć bym wybaczył, bo nienawiść zatruwa życie człowieka, nawet jeśli jest pewnym sensie uzasadniona. Zdrada (nie tylko fizyczna i nie tylko w relacji romantycznej) jednakże nie zasługuje w mojej opinii na drugą szansę, po prostu nigdy nie byłybym już w stanie do końca takiej osobie zaufać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Byliśmy z niebieskim na turnieju rycerskim w Liwie, można było przejść po takiej chybotliwej kłodzie zawieszonej na łańcuchach. No i z naprzeciwka oczywiście szła taka ruda szmata, niebieski się wysforował jak chart, wszedł jak ona już była na przeszkodzie i z obupólnymi chichotkami złapał ją w pasie, żeby niby nie spadli.
To nie była zdrada, tylko brak lojalności. Nie jesteśmy już razem ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
samodzielny-szermierz-68: Najlepiej zapoznać się z definicją przebaczenia, bo wydaje mi się, że dużo osób uważa "przebaczenie" za zapomnienie czegoś, czy usprawiedliwienie lub udawanie, że nic się nie stało.

Przebaczenie akurat to jest "egoistyczny akt" a jako dowód podam fakt, że można komuś przebaczyć bez jego przyznania się do winy.

Przebaczenie w moim rozumieniu to jest zaprzestania żądania zemsty na kimś, życzenia mu źle itp. czyli przebaczając uwalniamy się od tego człowieka, przestajemy o
  • Odpowiedz
Czy warto wybaczać?


@mirko_anonim: nie warto, bo jeśli kobieta mając tysiące spermiarzy na twoje miejsce, którzy są w stanie przyjechać szybciej niż zamówiona pizza- dalej decyduje się smagnąć batem po twoich plecach niż się najpierw rozstać - to jest to absolutne dno dna. Lepiej od razu odejść i nie dać szans na powrót. Lepiej wtedy skupić się na sobie i szukać innej.

Też pojęcie zdrady np. w otwartych związkach lub
  • Odpowiedz
Macie kwalifikacje zdrad?


@mirko_anonim: jak to mawiał Geralt:

Zło to zło. Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte, jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę nie wybierać
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja tam wśród znajomych miałem takie akcje, że na przykład było rozstanie i albo chłop się w tym czasie z kimś ruchal albo laska, a potem do siebie wrócili. Inna sytuacja z dalszej rodziny, to chłop miał 2 dzieci i miał pracę, że dużo jeździł. I właśnie ja wyjeździe walił jakąś typiare, chyba dużo młodsza od swojej i oznajmił, że chce od niej odejść. Później cała rodzina mu robiła
  • Odpowiedz