@Antorus: ile spadło wody to fragment danych. Musisz mieć dane o tym ile się rozlało, ile ziemia wchlonęła, predkość wody, po drodze masz zatory, jazy, dodaj do tego spływ wody spoza Polski. I robi się bardziej skomplikowanie. A jeszcze zawalenie się zapory, nawet podwyższenie wałów po drodze na znaczenie, raz nie rozlewa się, dwa większa prędkość spływania, w innym momencie kulminacja z danej rzeki. Gdyby wystarczyło zebrać dane o opadach
@albert-kartka: Nie znasz się to siedź cicho łaskawie. RainGRS całkiem dobrze podaje ile gdzie spadło, dane bierze z radarów dopplerowskich, które obejmują swym zasięgiem cały kraj. Wiadomo, że jakiś tam błąd może być jak przy każdej metodzie pomiarowej. Ale niezbyt duży.
W Katowicach różnica telemetria vs obserwator wynosiła 0,2 mm przy opadzie dobowym 140,7 mm.
W Katowicach różnica telemetria vs obserwator wynosiła 0,2 mm przy opadzie dobowym 140,7 mm.
Więc mają dobre dane co do wysokości opadów.