"Wrak jeszcze parował". Strażacy zeznawali w sprawie Sebastiana M.

"Wszędzie leżały porozrzucane rzeczy - plastiki z auta, ubrania i dziecięce zabawki. Wrak jeszcze parował" - mówili w czwartek w emocjonalnych zeznaniach strażacy, przesłuchiwani w procesie Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1.

- #
- #
- #
- #
- 67
- Odpowiedz





Komentarze (67)
najlepsze
@PotwornyKogut: Napisali to co kazali im napisać. Nikt nie chce podpaść swojemu szefowi mając bezpośrednie polecenie.
Tu masz IDENTYCZNĄ
LOKALNE UKŁADY W RZESZOWIE. PRÓBOWANO ZATUSZOWAĆ PRAWDĘ?
Niewinni, rozejść się. ¯\(ツ)/¯
https://www.rp.pl/prawo-karne/art42148231-wypadek-na-a1-z-udzialem-sebastiana-m-prokuratura-umorzyla-dwa-sledztwa
@YarpenZid: Choćby próbować pomóc? Po wszystkim wykazać skruchę za to co zrobił, a nie tuszować sprawę, zaś następnego dnia szukać nowej zabawki 600 KM+, bo stara r-------a bez związku z płonącą 200-300 m wcześniej Kią, a na końcu pojechać "w podróż biznesową" do ZEA na niemiecki paszport. Brzmi legitnie! Nic nie mógł zrobić, kompletnie!
Zastanawiam się co byś myślał o tym samym, gdyby to twoi
Nie da się jakoś tego "zategować" ? Trzeba chłopu pokazać że nie ma sr*nia po bramach.
Mnie zastanawia dlaczego chwila po zdarzeniu był już gotowy casus takiego "Kamilka", który