Aktywne Wpisy

Marcinnx +76
Nic mnie tak nie W-----A jak ludzie, którzy traktują McDonalda jak jakąś j----ą restaurację 5 gwiazdkową.
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
źródło: obraz
Pobierz
Tyrande +3
#fotelbiurowy
wkurzona jestem. Kupiłam sobie niecały rok temu fotel "gamingowy". Na początku było git, ale obecnie krzesło kuchenne jest wygodniejsze od tego gówna.
Spędzam tam dużo czasu, ale jest to użytkowanie normalne. Nie przekraczam granicy wagi maksymalnej nawet w 50% (niby do 150kg). Natomiast na siedzisku już jest odbity kształt mojego dupska. Serio. Idzie zobaczyć gdzie leżały pośladki, gdzie nogi i widać w którym miejscu był pieróg. D--a czuje plastik
wkurzona jestem. Kupiłam sobie niecały rok temu fotel "gamingowy". Na początku było git, ale obecnie krzesło kuchenne jest wygodniejsze od tego gówna.
Spędzam tam dużo czasu, ale jest to użytkowanie normalne. Nie przekraczam granicy wagi maksymalnej nawet w 50% (niby do 150kg). Natomiast na siedzisku już jest odbity kształt mojego dupska. Serio. Idzie zobaczyć gdzie leżały pośladki, gdzie nogi i widać w którym miejscu był pieróg. D--a czuje plastik





Ok Julka
Niestety, sama o tym wspomniałaś, wsparcie rodziców kiedyś się skończy, może być też tak że to ty będziesz musiała przejąć rolę opiekuna rodziny.
Jesteś w punkcie krytycznym
Kilka osób napisało jak pociągnąć temat, że jednak jakas psychoterapia wiele może pomóc no i trzeba tego spróbować.
Ja z perspektywy czasu dodam tyle że w życiu czasem trzeba mieć trochę szczęścia, ale takiego w postaci właściwego otoczenia ludzi którzy są motorem napędowym w danym środowisku, którzy potrafią motywować, sensownie coś doradzić, nakierować, podzielić się wiedzą i doświadczeniem.
@2xpapanalepiku: to prawda, ale też jeszcze przebywanie na nim nie oznacza bycia kompletnym klapkiem xD.
──────
──────
Wychodzi na to że dopiero za dwa lata system wyciągnie do ciebie rękę i ci pomoże. A ja zwyczajnie w to nie wierzę.
Nie piszesz nic o tym na czym się znasz, co chciałabyś robić, jaka aktywność chciałabyś uruchomić, jakie nawyki zacząć zmieniać. Nic poza emocjonalnymi ogólnikami. Wychodzi na to że nic się nie da zrobić. Może czas zacząć od początku