Wpis z mikrobloga

Zeszłoroczna wycieczka w #alpy była na tyle udana, że w tym roku wybrałem się znowu do Tyrolu na tygodniowy trekking po schroniskach, tym razem Sellrainer Huttenrunde.

Było wspaniale. Po prostu rewelacja. Wspaniałe widoki, gościnne schroniska a na szlakach więcej krów i owiec niż ludzi. Pusto - cisza i spokój. Miejscowi mówili (pukając się w głowę), że tambylcy jeżdżą do Włoch tłoczyć się nad jeziorem Garda.

Trasa prowadzi raczej łatwymi szlakami, w stylu naszych Tatr Zachodnich. Jednak trochę kondycji trzeba mieć: chodzimy sobie na wysokości 2000-3000m n.p.m, codziennie 800-1000m w górę i tyleż w dół, z dobytkiem na plecach. Tylko jedno miejsce - przełęcz Zischgenscharte była zdecydowanie trudna, na szczęście jest ubezpieczona linami. Można też wybrać alternatywny łatwiejszy wariant.

Jest też sporo możliwości utrudnienia sobie drogi, np. przez zdobywanie pobliskich szczytów i tam już robi się "Orla Perć".

Polecam te #gory wykopowiczom.

#alpy
skrytozgroza - Zeszłoroczna wycieczka w #alpy była na tyle udana, że w tym roku wybra...

źródło: IMG_1731 — kopia

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@johny-kowalski: Trasa była zaplanowana wcześniej, rezerwacje noclegów robiłem w maju na przełom lipca/sierpnia i na dni weekendowe już miejsca się kończyły. Ale jak już byłem na miejscu to w każdym schronisku były wolne łóżka na wspólnych salach, chyba że to zostawiają jako awaryjne. Nie wiem jak tam podchodzą do ludzi co pojawiają się bez rezerwacji.
  • Odpowiedz