Wpis z mikrobloga

@vieniasn: nie wiem czy aż 99%, zakładam że np. konsultantki Avon czy innego Oriflame coś tam są w stanie sobie dorobić w tym systemie. Ale pytałaś "jak można studiować skoro piramidy są nielegalne" - odpowiedź brzmi - struktura mlm jest co do zasady legalna, mimo że bardzo często jest de facto piramidą finansową albo się o jej definicję mocno ociera.
  • Odpowiedz
@Charz

Szacuje się, że 99% uczestników MLM nie zarabia, a traci pieniądze[12][13].


Joan Paola Cruz, Camilo Olaya: A SYSTEM DYNAMICS MODEL FOR STUDYING THE STRUCTURE OF NETWORK MARKETING ORGANIZATIONS. [dostęp 2018-11-03]. (ang.).

Jon M. Taylor: The Case (for and) against Multi – level Marketing. 2011. [dostęp 2018-11-03]. (ang.).
  • Odpowiedz
@vieniasn: spoko, przyjmuję w takim razie do wiadomości. W dalszym ciągu, nawet pomimo takich estymacji, struktura sama w sobie jest legalna o ile nie wpada w definicję piramidy albo sprzedaży lawinowej. Co oczywiście nie zmienia faktu, że jest wylęgarnią wszelkiej maści krętactw i skoków na kasę frajerów.
  • Odpowiedz
@Charz: Z tym avonem itd. to chyba też różnie bywa. Za katalog konsultantka musi płacić sama, za paliwo itd. też sama, koszt zwrotu (nawet jak to avon pomyli zamówienie, albo wyśle za późno jak klient nie jest już zainteresowany) też płaci konsultant.
  • Odpowiedz
@diarrhoea: nie wiem właśnie jak to tam wygląda od środka, zakładam że jest to traktowane raczej w kategoriach dorabiania jakichś niewielkich kwot, poprzez rozprowadzanie produktów wśród znajomych. Wtedy te koszty paliwa można pominąć i parę stówek ekstra w miesiącu może wpadnie, jak dobrze pójdzie. Ten biznes z zewnątrz i na pierwszy rzut oka wygląda legitnie, ale jak z każdym MLM-em - gwarancji na to bym nie dał.
  • Odpowiedz
@Charz Lata temu, jak było to znacznie bardziej popularne, to może faktycznie coś się dało zarobić. Dzisiaj koncepcja jest naprawdę archaiczna, w dobie kosmetyków z całego świata, dostępnych często na jutro, z darmową wysyłką, ciężko jest znaleźć chętnych na to, żeby sprzedać im kosmetyki z katalogu, bardzo różnej jakości, które przyjdą może za dwa tygodnie, może za 2 miesiące i dodatkowo będą dość drogie, jak na oferowaną jakość.

A nawet jaki
  • Odpowiedz
@diarrhoea: dla ciebie i dla innych wykopków to nie ma sensu. Jak ktoś zrobi dobry risercz to wie że np. większość kosmetyków do twarzy po 200+ zł to czysty marketing i najlepsze co można kupić dużo lepszej jakości i z firm które faktycznie prowadzą badania to Cerave / Cetaphil / Yves Roche itp.

Natomiast znam takie osoby co są przekonane że skoro wydali 300 zł za krem z Amwaya to
  • Odpowiedz
@diarrhoea: no ty należysz do osób co zamawiają przez internet, ale cały czas jest duże grono które wolą kupować stacjonarnie. Samo kupowanie przez konsultantkę ma z założenia być luksusowe i miłe, konsultantka może ci coś doradzić ma próbki itd.

Taki inny punkt widzenia, ja tak samo jak ty zamawiam przez internet :D
  • Odpowiedz
@mateosz_inbecki naganianie nowych studentów potrzebne jest do egzaminu końcowego - trzech na trójkę, pięciu na czwórkę, dziesięciu na piątkę i dwudziestu na diamentowa orchideę
  • Odpowiedz