Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim musiałaby pochodzić z jakieś katolickiej wspólnoty gdzie wpierw miała nauczanie indywidualne a później szkole katolicka z internatem jednopłciowym. I musiałbyś ją złapać zanim pójdzie na studia. Choć i tak nie masz gwarancji że to życie ją straumatyzuje, bo dużo ludzi jest straumatyzowanych przez dzieciństwo a nie związki. Tramy po związkach to z reguły echo traum z dzieciństwa.
  • Odpowiedz
Nie ma kobiet bez problemów. Każda jakieś ma. Podam ci przykłady. Żona mojego kumpla jest córeczką rodziców. Pochodzi ze wsi. Wszystko jej przygotowali... dostała prawie cały dom, z każdym pierdołem leci do rodziców na dół bo mają parter. Mój kumpel na początku myślał, że spoko bo chatę mają, teściu ogarniał dom i cały dobytek. Z czasem okazało się, że kumpel nic tam nie może, wszystko załatwiali w 3kę z tą jego żoną
  • Odpowiedz