
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Czy kobieta która
- na początku idealizuje, mówi że lubimy to samo i jesteśmy tacy sami, a ja końcu że różnimy się w podstawowych rzeczach
- mówi że jest empatyczna i zawsze stara się postawić w sytuacji drugiej osoby, a potem pokazuje że jest zupełnie odwrotnie
- pomogłem jej i bardzo, wspierałem emocjonalnie gdy miała bardzo ciężką sytuację życiową/psychiczną, a gdy ja wpadłem w depresję nazwała mnie świrem i powiedziała żebym poszedł się leczyć, nie okazując żadnego wsparcia
- odwraca kota ogonem w sytuacji gdy to ja robię jej przysługę z dobrej woli, dokładnie robię jej zakupy żeby pomóc i odciążyć a ona mówi że odda mi za nie pieniądze po czym wielokrotnie tego nie robi, a gdy o tym wspomnę odwraca kota ogonem i obwinia mnie że to ja powinienem jej przypomnieć żeby oddała mi pieniądze bo ma dużo na głowie i to moja wina
- robię dla niej dużą przysługę a ona nie potrafi docenić samego faktu że ją dla niej robię, tylko krytykuje jak ją robię i szuka najmniejszego błędu w samym wykonaniu.
- za przysługę tą płaci mi jakąś kwotę pieniędzy która jest 1/3 tego co musiała by zapłacić normalnie, a mimo to czuję nade mną władze z tego powodu i traktuje jak przedmiot nie partnera
- ingeruje w moje delikatne sprawy rodzinne, krytykuje moje decyzję w związku z nimi nie znając całej sytuacji
- tworzy sytuację tak abym poczuł się winny gdy mojej winy ewidentnie tam nie ma.
- stosuje tygodniowe karanie ciszą, olewając to gdy mówię jak się z tym źle czuje.
- uważa się za szczerą do bólu, a stosuje tą szczerość tylko wtedy gdy jest jej to na rękę.
- tworzy sytuację które wzbudzają we mnie nerwy i agresję a potem zarzuca że jestem agresywny
- doprowadza do sytuacji gdy czuję się bardzo poniżony i czuję wstyd przy jej znajomych których ja widzę pierwszy raz na oczy
- stosuje push and pull: 3 dni "misiu tęsknię" po czym 3 dni ciszy i mówi że sama nie wie czego chcę
- na końcu wytyka każdy najmniejszy błąd bez litości i empatii a ja mam wrażenie że wręcz chełpi się moim cierpieniem
- mówi że "przez tyle czasu robiłem wszystko dla niej, to teraz mam zrobić coś dla siebie"
Mogę nazwać sobie w głowie moje przeżycia i powiedzieć że byłem z narcyzką?
#zwiazki #relacje
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Czy kobieta która
- na początku idealizuje, mówi że lubimy to samo i jesteśmy tacy sami, a ja końcu że różnimy się w podstawowych rzeczach
- mówi że jest empatyczna i zawsze stara się postawić w sytuacji drugiej osoby, a potem pokazuje że jest zupełnie odwrotnie
- pomogłem jej i bardzo, wspierałem emocjonalnie gdy miała bardzo ciężką sytuację życiową/psychiczną, a gdy ja wpadłem w depresję nazwała mnie świrem i powiedziała żebym poszedł się leczyć, nie okazując żadnego wsparcia
- odwraca kota ogonem w sytuacji gdy to ja robię jej przysługę z dobrej woli, dokładnie robię jej zakupy żeby pomóc i odciążyć a ona mówi że odda mi za nie pieniądze po czym wielokrotnie tego nie robi, a gdy o tym wspomnę odwraca kota ogonem i obwinia mnie że to ja powinienem jej przypomnieć żeby oddała mi pieniądze bo ma dużo na głowie i to moja wina
- robię dla niej dużą przysługę a ona nie potrafi docenić samego faktu że ją dla niej robię, tylko krytykuje jak ją robię i szuka najmniejszego błędu w samym wykonaniu.
- za przysługę tą płaci mi jakąś kwotę pieniędzy która jest 1/3 tego co musiała by zapłacić normalnie, a mimo to czuję nade mną władze z tego powodu i traktuje jak przedmiot nie partnera
- ingeruje w moje delikatne sprawy rodzinne, krytykuje moje decyzję w związku z nimi nie znając całej sytuacji
- tworzy sytuację tak abym poczuł się winny gdy mojej winy ewidentnie tam nie ma.
- stosuje tygodniowe karanie ciszą, olewając to gdy mówię jak się z tym źle czuje.
- uważa się za szczerą do bólu, a stosuje tą szczerość tylko wtedy gdy jest jej to na rękę.
- tworzy sytuację które wzbudzają we mnie nerwy i agresję a potem zarzuca że jestem agresywny
- doprowadza do sytuacji gdy czuję się bardzo poniżony i czuję wstyd przy jej znajomych których ja widzę pierwszy raz na oczy
- stosuje push and pull: 3 dni "misiu tęsknię" po czym 3 dni ciszy i mówi że sama nie wie czego chcę
- na końcu wytyka każdy najmniejszy błąd bez litości i empatii a ja mam wrażenie że wręcz chełpi się moim cierpieniem
- mówi że "przez tyle czasu robiłem wszystko dla niej, to teraz mam zrobić coś dla siebie"
Mogę nazwać sobie w głowie moje przeżycia i powiedzieć że byłem z narcyzką?
#zwiazki #relacje
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Uchaj i obserwuj, w dupie miej jej uszkodzenia, tylko nie wpadnij z tym workiem na spuchę i tyle. Zmienisz prawdopodobnie na podobnie działającą z jakimiś tam niuansami i tak dalej i tak dalej w kółko. Uchaj i obserwuj, znacznie mniej się staraj i sam graj
@mirko_anonim: może nawet i border, ale co do zasady to naprawdę kobieta jedno mówi, drugie robi, a trzecie myśli
dlatego najgorsze co p0lacy robią, to jak mają 30 lat i napotkają wyposzczeni 1 lepszą laskę i ona przez pierwsze kilka miesięcy jest miła i zakochana to jej dają pierścionek i robią dziecko xd
jakby decydujesz się być
@mirko_anonim: Dajesz się robić jak dziecko. W tamtym momencie trzeba było wyjść bez słowa i więcej się do niej nie odezwać.