Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim uwielbiam porównania do aut.

Ogólnie to działa w dwie strony -> laska nie chce przegrywa, ale też przegryw nie chce laski. Brzmi źle bo zakłada się, że przegryw musi wziąć cokolwiek bo trzeba przecież wyjść z tego przegrywu nie?

Otóż przegryw to też człowiek, często też wykształcony i nawet może nieźle zarabiać, ale w życiu uczuciowym jak i socjalnym, czy rodzinnym mu nie wychodzi.
  • Odpowiedz
@Luke_Skywalker88: Piredololo
Rynek matrymonialny i wymagania kobiet trzeba porównać nie do auta, a do gry komputerowej która posiada dane wymagania sprzętowe.
Wygląd czyli geny i wzrost to są wymagania minimalne, żeby w ogóle uruchomić grę. Charakter, status, itp to już ustawienia graficzne, żeby gra działała płynnie i na największej rozdzielczości, oraz najwyższych ustawieniach graficznych mając najwięcej fps.
Wygląd można trochę zmienić, np. schudnąć, zrobić przeczep włosów, looksmaxing, ale to jak
  • Odpowiedz