@mirko_anonim niestety niewiele rzeczy przychodzi do nas samo z siebie. Powody które podajesz jak najbardziej mają sens. Możesz zastanowić się czy wśród nich nie ma też strachu przed porażką/odrzuceniem (przykładowo szukając nowej pracy i aplikując może Ci się nie udać, osoba z którą pójdziesz na randkę nie będzie miała ochoty na kolejne spotkanie itd.)
Jeśli chcesz z tym walczyć to myślę, że najlepiej jest zacząć od małych kroków - np. przygotowanie
@mirko_anonim: Bardzo wartościowy wpis, spostrzeżenia tak do mnie trafiają, że aż odnoszę wrażenie, że sam to pisałem. Myślę, że wiele osób prezentuje takie nastawienie wobec rzeczywistości. Ja zauważyłem, że często miewam w życiu zastój na kilka miesięcy kiedy nie idę do przodu, a potem z tygodnia na tydzień moja sprawczość z nieznanych mi powodów osiąga wysoki poziom i podejmuję ryzyka odbiegające od moich standardów, czasami na pograniczu desperacji, ale wtedy
Anonim (nie OP): Życie takie jest - że daje nam tylko jedną szansę, więc może wynika to twoje zachowanie ze strachu, zawsze może być gorzej. Mógłbyś się wyprowadzić i przepierniczyć oszczędności życia, a zmiana byłaby tylko chwilowa, więcej miejsca, ale może tymczasowo. Może musiałbyś później przyznać się do błędu i z podkulonym ogonem wracać na to 7m2? Zmiana pracy często jest dobra, ale nie zawsze, bo też nie ma gwarancji. Na
Powody które podajesz jak najbardziej mają sens. Możesz zastanowić się czy wśród nich nie ma też strachu przed porażką/odrzuceniem (przykładowo szukając nowej pracy i aplikując może Ci się nie udać, osoba z którą pójdziesz na randkę nie będzie miała ochoty na kolejne spotkanie itd.)
Jeśli chcesz z tym walczyć to myślę, że najlepiej jest zacząć od małych kroków - np. przygotowanie
Zmiana pracy często jest dobra, ale nie zawsze, bo też nie ma gwarancji. Na