Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ogólnie to brzmi jak mocno introwertyczny czy wręcz autystyczny cope. Jeżeli tak Ci się OP-ie wylosowało, to ok. W dalszej części wpisu, będę zakładał że tak właśnie jest. Faktycznie w pewnym sensie neuronormatywny vs neuroróżnorodny to trochę jakby 2 różne "domy". Masz swoje trudności, ale masz też jakieś unikalne skille (oby). Tylko że w sytuacji gdy większość świata jest neuronormatywna, to bycie osobą neuroróżnorodną przypomina bardziej bycie takim właśnie
  • Odpowiedz
@Pasterz30: tylko że mugol nawet jakby chciał magii się nie nauczy. Za to czarodziej jakby chciał to mógłby żyć jak mugol. Nie znam tego uniwersum aż tak dobrze, ale chyba były nawet takie przypadki, że czarodziej postanowił wieść "mugolskie" życie.
Nie wiem czy nie znali podstawowej matematyki czy fizyki. Uczyli się eliksirów, więc chociaż musieli znać proporcje, i astronomii, (nie astrologii), to raczej musieli chociaż podstawy ogarniać.

A z tymi
  • Odpowiedz
@Lysandros: ciekawe, jakieś źródło? Tak na chłopski rozum ma to sens, jeżeli w każdym pokoleniu wygrywy łączyły się z wygrywkami, średniaki z średniaczkami a przegrywy z przegrywkami albo wcale, to w zależności od "kasty" zbierały się w danych pulach lepsze czy gorsze geny, ale żeby aż tak?
  • Odpowiedz