Wpis z mikrobloga

#krakow Pytanie do mirków krakowiaków: smog mocno doskwiera w tym mieście? Może ktoś przeprowadził się do Krakowa z jakiegoś innego miasta i może powiedzieć jak wygląda porównanie.
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mathix: Przyjechałam do Krakowa z Lublina. Na początku było lekkie podrażnienie spojówek w oczach i nosa ale dość szybko przeszło. Teraz, po mniej więcej miesiącu jest w porządku. Pewnie wpływ na to ma miejsce zamieszkania, jeśli wybierzesz osiedle bardziej na peryferiach albo bardziej zazielenione to nie będzie to tak aż bardzo odczuwalne.
  • Odpowiedz
@tHoePs: Dzięki. Ja mieszkam nad morzem, więc przywykłem do czystego powietrza. W sumie nigdy nie żyłem smogu i nie wiem jak to jest. Rada z osiedlami na uboczu bardzo cenna. Myślałem o wynajmie czegoś w centrum (jeśli zdecydowałbym się na przeprowadzkę), ale widać poza cenami ma to też inne wady.

@MasterSoundBlaster: A jesteś rodowitym krakowiakiem?

@iamnaikimo: :)
  • Odpowiedz
Generalnie to możecie mieć ze mnie bekę, ale ja mam wiedzę z wykopu więc sobie wyobrażam jak poginam do pracy w masce gazowej :D
  • Odpowiedz
@mathix: Jakby nie te wskaźniki i programiki które mówią HURR DURR NIE DA SIĘ ODDYCHAĆ to ludzie nic by nie narzekali. Takie p---------e w 90%. Nie zauważysz wielkiej różnicy.
  • Odpowiedz
@mathix:

Przyjechałem z samego wschodu Podkarpacia, gdzie praktycznie wszędzie lasy wokół - absolutnie nic w Krakowie mi nie dolega, dlatego kompletnie nie rozumiem tych płaczów, podejrzewam jakiś mocny efekt placebo spowodowany tymi wszystkimi wykresami.
  • Odpowiedz
@mathix: no to dla kontrastu moja opinia: sporo zależy od rejonu Krakowa. Ja mieszkam w okolicy wielu domków jednorodzinnych i w zimie jest masakra. Idziesz przez mgłę, która śmierdzi spalenizną. Jak wietrze pokój przed spaniem wieczorem to później przez 10 min czuć spalinę w mieszkaniu.
  • Odpowiedz
@mathix: hehehe, teraz wszyscy twierdzą, że zanieczyszczenie powietrza im nie przeszkadza, a przez całą zimę pod tagiem #krakow pojawia się milion wpisów, że ŁO BORZE, co za smog! jak się rękę wyciągnie przed siebie, to jej nie widać! a dopuszczalne stężenia przekroczone 20 razy :P
  • Odpowiedz
@Krs90: @Vinniczek: Mieszkam w Krakowie od kilku lat, zawsze w centrum, ale w obecnym mieszkaniu odczucie smogu jest największe. W najgorszych okresach wystarczyło wyjść na korytarz, gdzie powietrze miało wyraźny posmak spalenizny albo rano budziłem się z mocno zaropiałymi oczami. Nie mogę się więc zgodzić, że percepcja wielkocząsteczkowego skażenia powietrza w Krakowie to zwykły efekt placebo spowodowany zapatrzeniem w słupki w smartfonowych appkach.
  • Odpowiedz