Wpis z mikrobloga

Nawiązując do tego wpisu, potrzebuję pomocy.
Chłop co polazł na Speed Dating przełamując jakieś swoje granice myśląc, że i tak nic z tego nie będzie, pogadał z dziewczynami po czym, kolejnego dnia dostał info, że 4ry #rozowypasek dały na tak.
Przez pół dnia się zastanawiałem aby napisać, ale napisałem do wszystkich proponując spotkanie usprawiedliwiając to kompleksami typu, że zapewne doszło do pomyłki i tak jest 100 kandydatów na moje miejsce itd.
No i teraz jest problem, znaczy jest to z jednej strony suckes ale dla mnie problem, tak więc odpisała każda i każda się zgodziła.
A że w życiu nigdy nie byłem na żadnej randce (pomijając jeden krótki związek, gdzie z dziewczyną znałem się pół życia i wyszło to naturalnie), to w sumie nie wiem co robić. Proponować konkretny dzień i godzinę? Jakieś rady od was z perspektywy waszego pierwszej randki?
Z jednej strony wiem, że i tak już dalego zaszedłem i grzech byłoby nie spróbować, a z drugiej strony no jest to de facto strach przed nie znanym.
Czy w przypadku waszej pierwszej randki w życiu (i w sumie kolejnymi 1mi randkami) i strachem z nią związanym było samo jak z innymi rzeczami, przed którymi mieliscie/miałyście opór? Że człowiek się cyka, że nie będzie o czym gadać i że będziecie oceniani względem kompleksów itd a finalnie jak się przełamie to nie jest tak strasznie? Nawet jeśli by nie wyszło.
#randkujzwykopem #podrywajzwykopem #wychodzimyzprzegrywu
  • 1
  • Odpowiedz
@MrocznyZiemniak możesz zaproponować datę i miejsce albo zapytać kiedy mniej więcej im pasuje i czy chciałyby się wybrać na spacer/kawę czy co tam preferujesz. Daj im możliwość wyboru, ale nie wybierajcie w nieskończoność, zaproponuj coś od siebie- będzie bardziej dynamicznie.
Zapewniam że tuż przed tymi randkami będziesz miał w głowie tylko to że się boisz i wcale nie chcesz się spotykać- nie odwołuj! Zawsze jest strach i mega opór, ale warto
  • Odpowiedz