@mirko_anonim: Większość z was by zrobiła dokładnie tak samo, z tą tylko różnicą, że się do tego głośno nie przyznajecie. Laska chociaż była szczera, tylko ludzie niestety nie lubią prawdy, wolą być okłamywani. A wykopki alfa oczywiście pierwsi by jej wystawili walizki za drzwi, tylko jakoś dziwnym trafem jeszcze nigdy nawet dziewczyny za rękę nie trzymali.
@mirko_anonim takich rzeczy się nie mówi w związku. Mogłaby sobie pomyśleć, ale na głos tak? Ładnie poszła. Choć pomyślenie też można uznać za zdradę. Nie dziwię się że się pokłóciłeś. Też kłóciłabym się. I niesmak by pozostał.
@Daenerys90 "znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono", więc o ile nie dałaś nigdy kosza Georgowi Clooneyowi czy innemu Bradowi Pittowi, to potraktuję Twoje słowa jednak ze zdrowym dystansem.
Zgadzam się z tym, że lepiej było tego nie mówić na głos, albo chociaż jakoś inaczej to ubrać w słowa, ale jak już kolega wcześniej zauważył, jest to sytuacja czysto hipotetyczna, która nigdy się nie wydarzy. Ja bym bardziej szanował taką
@mirko_anonim: Tak się nie mówi. Ogólnie trudna sytuacja i nie wiem czy ona się nadaje na związek. Nie odpowiadaj jej tym samym bo też staniesz się toksyczny jak ona. Jedyne co musisz zapamiętać, to to, że ona tak niszczy wasz związek, że macie inne wartości. Jak się coś posypie to pamiętaj o tym - będzie argument do rozstania. Znajdziesz normalniejszą. Trzymaj się.
@jakby_nie_patrzec: Jesteś gorzkim hedonistą i przez taki pryzmat układasz sobie system wartości innych ludzi. Cenisz szczerość a nadziei i odpoczynku od gangreny w relacjach Ci trzeba. Mi wystarczy, że śmierć jest pewna i nam wszystko zabierze...
@Daenerys90 masz po części rację, z gorzkim mogę się zgodzić, z hedonistą tak nie do końca, ale też nie zaprzeczę całkowicie. Cenię szczerość, bo sam na pewnym etapie stwierdziłem, że nie będę kłamał, bo to jest oznaka słabości i tego samego oczekuję od innych. Z tym, że potrzebuję nadziei i "odpoczynku od gangreny" już się nie zgodzę, jestem cyniczny, ale nie zgorzkniały do szpiku kości. Po prostu wyleczyłem się już z
@suvi1994: To nie o to mi chodziło. Nie twierdzę, że każda by tak zrobiła, jestem wręcz pewien, że nie każda. Po prostu bym jej nie uwierzył, bo tak jak napisałem wcześniej, jeśli nie była w takiej sytuacji, to sama nie wie co by zrobiła. Powiedzieć jest łatwo, ale to co kobiety mówią, a co robią, jest często rozbieżne.
@jakby_nie_patrzec: Widocznie nie jestem w większości. Cenię zaufanie w miłości o wiele wyżej. "...ile waży ta strata Mieć coś z kimś na długie lata Nie zawracać, ciągle chcieć tego..."
Zgadzam się z tym, że lepiej było tego nie mówić na głos, albo chociaż jakoś inaczej to ubrać w słowa, ale jak już kolega wcześniej zauważył, jest to sytuacja czysto hipotetyczna, która nigdy się nie wydarzy. Ja bym bardziej szanował taką
No bo osobie, którą się kocha nie mówi się takich rzeczy, bo nie ma się takich myśli, a skoro ona ma takie myśli, no to już sam sobie odpowiedz…