Wpis z mikrobloga

jej życie, to jej decyzje


@atteint: Tylko tutaj podobno mowa o osobie chorej psychicznie. Tu już można mieć wątpliwości, czy taka decyzja jest świadoma, a na pewno jest nieodwracalna.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie opisano tutaj, jakie są to problemy psychiczne. Pacjentom paliatywnym pozwala się odejść w spokoju na lekach przeciwbólowych, u pacjentów obciążonych nie prowadzi się RKO, bo jest to już uporczywa terapia. U ludzi wzbudzają za to kontrowersje zaburzenia psychiczne, których nie da się zobaczyć, ale które tak samo mogą zabierać wartość życia. Nikt nie udzieli eutanazji osobie, która „po prostu tego chce” - tutaj chodzi o osoby, u których
  • Odpowiedz
@mirko_anonim życie ma wartość jedynie, jeśli sprawia przyjemność lub coś wnosi do świata
Argumentacja "życie dla życia" przywodzi na myśl te oddziały umieralni z księdzem i psychologiem, które powstały czy miały powstać po zakazie aborcji.

Ma dosyć? Nikogo nie ciągnie za sobą? Nie porzuca dzieci? Jej sprawa.
  • Odpowiedz
Jest nas 7 mld. Co zmieni śmierć jednego człowieka? Nic. Co najwyżej w kraju w którym mieszka mniejsze wpływy z jej podatków będą (o ile pracuje).
Ludzie powinni przestać się wpieprzac w czyjeś życie.
  • Odpowiedz