Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@iksboks mnie nie przekonuje do końca ani Bartosiak ani Dyner. Natomiast ze strony Dyner był błąd co do formy - zaczęła się denerwować. A nie było zupełnie takiego powodu, bo dyskusja dość luźna, wszyscy dyskutanci co do najważniejszych kwestii byli zgodni a Bartosiak może i przesadzał ale nie atakował przecież Dyner osobiście. A ona spięła się dość mocno.
  • Odpowiedz
@iksboks: co takiego trudnego jest w przekazie Bartosiaka. Oczywiste, że jeśli będziemy musieli walczyć, to nikt tego nie zrobi za nas. Na pewno nie Amerykanie. Jakbyśmy odwrócili sytuację to byłoby tak samo.

To całe NATO to jest takie stąpanie po linie. Bo nikt nie wie, co będzie jeśli Putin zrobi wjazd na taką Finlandię, Szwecję czy Polskę. Narazie Europa odwleka to, bo Ukraina to nie NATO i wygodnie było przyjąć
  • Odpowiedz
@Czlowiek-Zagadka wszystko jest kwestią pierwszych dni/tygodni konfrontacji zbrojnej. Całe NATO będzie mogło napieprzać rakietami w Rosję ale ktoś będzie musiał wziąć na barki kinetyczne starcie… po Ukrainie zostaną Kraje bałtyckie, Finlandia, Rumunia lub my….

Drogą eliminacji - Finlandia ciężko teren do ataku, Kraje bałtyckie łatwy kąsek dla Rosji, Polska jak zawsze leży na osi Paryż - Berlin - Moskwa…. Rumunia (nie wiem co tu napisać….)

Żeby NATO się na nas nie
  • Odpowiedz
  • 1
@Czlowiek-Zagadka : Afganistan był tylko przykładem, że zawsze mogą się wycofać. Papier wszystko przyjmie. Równie dobrze mogą dobić targu poza naszymi plecami i dla spokoju nas odpuścić, bo czeka ich potencjalna konfrontacja na Pacyfiku, ale równie dobrze mogą się zaangażować i bronić nas na całość. Podstawowa zasada w życiu; umiesz liczyć, licz na siebie. Pakty w teorii wyglądają pięknie, a historia pokazała, że w praktyce może wyjść różnie.

Istotą mojego wpisu
  • Odpowiedz