Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wpis z #mirkoanim, ponieważ kilka osób mnie tutaj zna i wie, gdzie pracuje. Z jednej strony nie chcę wyciągać firmowych brudów na wierzch, z drugiej mam ochotę boomersko ponarzekać na dzisiejszą młodzież.

Mam pod opieką juniora, typowy dynamiczny oskarem. Milion pomysłów co chwila, co tydzień przepisujemy wszystko od nowa. Dodatkowo, postępuje kurczowo trzyma się zasady króla Juliana - "szybko, zróbmy to zanim do nas dotrze, że to jest bez sensu". Ponieważ kilka razy minął się grubo z deadlinem, wciskał kit w żywe oczy menago i świadomie kommitował zbugowany kod, trafił za karę pod moje skrzydła.

W poniedziałek wpadł malutki ficzurem. Trochę nudny, więc idealny dla chłopaka. Tak wiem, traktuję oskarka instrumentalnie, ale z takimi zasługami nie dostanie nic ważnego. Roboty na jeden dzień, czyli trzy dni w wersji juniorskiej. Rozpocząłem od wytłumaczenia co trzeba zrobić i sugestii, jakbym to zaimplementował. Oskarek oczywiście miał inne zdanie. Jego pomysł oczywiście bardziej skomplikowany, polegał na wymuszeniu zmian w innym module, za który odpowiedzialny zespół z zupełnie innej strefy czasowej. Dodatkowo, miał kilka słabych punktów, na które oczywiście zwróciłem uwagę. No ale oskarek swoje. Stwierdziłem - no dobra, chcesz to implementuj po swojemu. Ale masz się najpierw dogadać z tamtym zespołem i wszystko ma być skończone (a więc testy oraz uwagi po review) do piątku do 16:00. A jak nie, to za karę będziesz j---ł za darmo nad godziny, bo nie może być że najpierw kręcisz nosem, a potem dajesz ciała i ktoś inny ponosi tego kosekwencje. I na wszystko wyrażasz zgodę w mailu z menago w CC.

Fast forward do piątku. Około godziny 16:30 menago zaczyna mnie ścigać, czy uda mi się zrobić review oskarkowi jeszcze w tym tygodniu. Byłem odrobinę zaskoczony ponieważ nie dostałem żadnego pull requesta. Ale menago twierdzi, że oskarek mu powiedział, że tego pull requesta wysłał. Juniorka oczywiście już wtedy nie było w pracy. Odgrzebałem jego zmiany no i niestety ziobro zaskoczenia. Nic nie działa, robota niedokończona, zero testów. Dodatkowo rozgrzebał tamtem moduł nieinformując jego właściciela. No cóż, ja wiedziałem że tak będzie - dlatego pod stołem miałem gotowe swoje zmiany, które implementują tego ficzura.

W poniedziałek rano oskarka czeka rozmowa z menago i ze mną. Jeśli nie zdarzy się cud, opuści zakład pracy i już nigdy tam nie wróci. A potem pewnie będzie płakał na wypoku, że jest kryzys i jego zwolnili.

#programowanie #programista15k #programista25k #pracait



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: To ja się podepnę z innej strony. Szlag mnie trafia, jak czytam/słucham o takich juniorach. Bezskutecznie szukam juniorskiego stanowiska, żeby zaczepić się w IT i rozwijać zawodowo stare pasje. Nie wiem co oni piszą w tych CV, że przechodzą ten HR-owy odsiew, a potem się wylewają takie sytuacje jak piszesz.
  • Odpowiedz
sporo zetek zachowuje sie jak by chodzili na hinduskim firmware, w rozmowie sa bardzo pewni siebie, wszystko bedzie zrobione, co do czego nie jest zrobione i po prostu punkt godzina znikaja z pracy
  • Odpowiedz
Nie wiem co oni piszą w tych CV, że przechodzą ten HR-owy odsiew, a potem się wylewają takie sytuacje jak piszesz.


@krczk: W tamtym roku miałem 30 rozmów i może ze 3 oferty pracy. Odpadałem na rozmowach, bo miałem za mało dynaminy. Później zacząłem kłamać i gadać korpomową, to miałem lepsze wyniki, ale szczerze tego nienawidzę.
  • Odpowiedz