Aktywne Wpisy

masternodeBTC +239
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

adamsowaanon +900
W 2016 Przejechałem Meksyk cały rowerem w 4 miesiące.
Mimo że mi się nic nie stało to było to potężne szaleństwo.
Drogą którą ja jechałem w Chiapas do Palenque, 2 lata później Polakowi i Niemcowi ucięli głowy.
Były to typy z kartelu Jalisco new generation,
Tam nastolatki dostają "bojowe" zadanie i chrzest w kartelu że muszą zabić brutalnie przypadkowego człowieka.
Krew
Mimo że mi się nic nie stało to było to potężne szaleństwo.
Drogą którą ja jechałem w Chiapas do Palenque, 2 lata później Polakowi i Niemcowi ucięli głowy.
Były to typy z kartelu Jalisco new generation,
Tam nastolatki dostają "bojowe" zadanie i chrzest w kartelu że muszą zabić brutalnie przypadkowego człowieka.
Krew
źródło: 1000021156
Pobierz




Powiem wam mirki, że patrząc na to co się dzieje coraz bardziej zastanawiam się nad zmianą mojej strategii. Chcemy w połowie (a przynajmniej tak celowałem bo chciałem wtedy mieszkanie kupić) roku zamieszkać z różowa. Myślałem nad kupnem mieszkania na siebie i żeby różowa się wprowadziła, żeby nie pieprzyc się z wynajmem bo oboje mamy po zwierzaku a więc znalezienie łaskawego landlorda będzie bardzo ciężkie. Jakby wszystko było gites to różowa by się po jakimś czasie dołożyła otrzymując odpowiedni udział w mieszkaniu (żeby to szybko spłacić) - dogadujemy się dobrze ale po wspólnym zamieszkaniu to sami wiecie, że różnie bywa - już tak miałem z jedną partnerka choć ona wcześnie już dawała znaki że może być ciężko xd zresztą to też dotyczy równiez mnie - coś może partnerce nie odpowiadać. Anyway, generalnie mógłbym pewnie I nawet komercyjny kredyt (zarabiam póki co całkiem dobrze i mam oszczędności) wziąć ale strzelam, że ceny odjadą i zwyczajnie już się zastanawiam czy to nie będzie przeplacanie ponad faktyczną wartość. Zwłaszcza, że mam alternatywę. Mam ten ogromny przywilej, że na wiosce z której pochodzę rodzice mają działkę - bardzo fajną działkę w turystycznie dobrym miejscu. Myślałem tam kiedyś zainwestować w domki. I tak się teraz zastanawiam czy nie lepiej wziąć różowa, wrócić do domu rodzinnego (rodzice na strychu zrobili "apartament" dla gości większy niż moje aktualne mieszkanie) , kasę zainwestować w domek taki 50-70 metrów, drewniany, klimatyczny, przenieść się do domku(nie chce docelowo z rodzicami mieszkać, chce na swoim), pomieszkać z dwa lata i zoabczyc co będzie. Kasę odkładać, lokaty, konta oszednosciowe, obligacje skarbowe i jakby przypadkiem sytuacja się ciut poprawiła kupić kwadrat w mieście, a domek na wynajem. Oboje z różowa mamy zdalna i właściwie w mieście nic nas nie trzyma, oprócz znajomych ofc. Co wy byście zrobili w takiej sytuacji?
#nieruchomosci
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: Nieeeee.
Dom to nie jest inwestycja, o ile
──