@zalozylemkonto: albo kłamiesz, albo nie wiesz o sobie zbyt wiele, nawet zazdroszczę, oby ci się to nie posypało jak jednak będzie zderzenie z rzeczywistością, spora szansa że nie będzie zderzenia, większość "wolnomyślicieli będących sobą" ma strasznie grubą skórę maski. Powodzenia wolnomyślicielu będący sobą.
@zalozylemkonto: Piękny Catch 22. Nie ma się czym chwalić - to w najlepszym wypadku niska samoświadomość; w najgorszym oznaka osobowości a- lub antyspołecznej.
@zalozylemkonto: na przykład jak się nie zgadzasz z jakimś członkiem swojej rodziny który ma inne poglądy to inaczej go mimo wszystko traktujesz niż jakiegoś innego obcego człowiekiem który ma takie poglądy, ważenie słów to też noszenie maski
@Urajah: właśnie często osoby z różnymi zaburzeniami osobowości (narcyzm, psychopaci) zakładają maski za którymi kryje się płaczący gówniak. Zachowywanie się adekwatnie do sytuacji ale jednak w jakimś stopniu zgodnie z sobą to nie krycie się pod maskami.
Obrazek pokazuje jeszcze coś innego, że pod 'codzienną' maską kryje się często nieujawniona złość, smutek a za tymi emocjami stoi niezaopiekowane wewnętrze dziecko.
dlatego nie noszę masek, jestem sobą i mam w dupie kto co o mnie pomyśli
@zalozylemkonto: też tak kiedyś o sobie myślałem, a potem poszedłem na psychoterapię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Stopniowo, całkiem wywróciło do góry nogami myślenie o sobie, relacjach, rodzinie, religii i całej rzeczywistości. Okazało się, że wcale nie jestem taki silny psychicznie i bezpośredni (czytaj: chamski) jak mi się zdawało, tylko gruboskórny i
Ej!
Ktoś tam sra!
@zalozylemkonto: Piękny Catch 22. Nie ma się czym chwalić - to w najlepszym wypadku niska samoświadomość; w najgorszym oznaka osobowości a- lub antyspołecznej.
@zalozylemkonto: czujesz się lepiej nosząc maskę prostaka?
Obrazek pokazuje jeszcze coś innego, że pod 'codzienną' maską kryje się często nieujawniona złość, smutek a za tymi emocjami stoi niezaopiekowane wewnętrze dziecko.
@zalozylemkonto: też tak kiedyś o sobie myślałem, a potem poszedłem na psychoterapię ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Stopniowo, całkiem wywróciło do góry nogami myślenie o sobie, relacjach, rodzinie, religii i całej rzeczywistości. Okazało się, że wcale nie jestem taki silny psychicznie i bezpośredni (czytaj: chamski) jak mi się zdawało, tylko gruboskórny i