@mirko_anonim: Mam dla ciebie radę. Przestań zastanawiać się, jak na cokolwiek w twoim życiu patrzą kobiety. Przede wszystkim to ty masz się czuć dobrze, a nie jakieś femoidy.
@mirko_anonim: diagnostyka gino nie polega na badaniu hormonów a sprawdzeniu na USG czy coś się dzieje. Co innego leczenie i profilaktyka. Z kolei na takie wcięcie, jak opisujesz, to pomóc może wzrost masy ciała, w domyśle zyskanie dużo mięsa. Nawet jak takie wcięcie zostanie, to absolutnie nie będzie to zwracać niczyjej uwagi.
@mirko_anonim 1. Zakładam, że masz na myśli wcięcie w talii, a nie w biodrach (opcjonalnie po prostu szerokie biodra). Jako różowa nigdy nie zwracałam na to uwagi.
Hormony możesz przebadać, przynajmniej będziesz miał spokój jeśli nic nie wyjdzie, albo podejmujesz kierunkowe działanie.
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
Z kolei na takie wcięcie, jak opisujesz, to pomóc może wzrost masy ciała, w domyśle zyskanie dużo mięsa. Nawet jak takie wcięcie zostanie, to absolutnie nie będzie to zwracać niczyjej uwagi.
1. Zakładam, że masz na myśli wcięcie w talii, a nie w biodrach (opcjonalnie po prostu szerokie biodra). Jako różowa nigdy nie zwracałam na to uwagi.
Hormony możesz przebadać, przynajmniej będziesz miał spokój jeśli nic nie wyjdzie, albo podejmujesz kierunkowe działanie.
tak chodzi o wcięcie w talii bardzo