Nie wiem co się z nią stało. W szkole zawsze zaangażowana, super zdana matura, na studiach stypendium, żadnych trójek. Ogień.
Potem praca, praca w domu, basen, rowery i nagle totalny zjazd.
Problem - januszex. Pracowała, zero szans na podwyżkę, złe traktowanie, więc dziecko i L4 ciąża. Ogólnie od roku gadała o ciąży ale postanowiłem ją przeczekać.
W ciąży zaczęła siadać na dupie - zrozumiałe. Po porodzie - dramat.
Zapieprzam od 6 do 22. Rano ogarniam dom dla nich, robię jej śniadanie, karmię koty (nie pamiętam kiedy się z nimi bawiłem). Potem robota na pełnych obrotach, wracam i dalej zapieprzam. Obiad, potem weź dziecko bo zmęczona po całym dniu z dzieckiem i potem ogarniać kąpiel, koty, kolację i cyk 22 - spać. Jeszcze zwykle jakieś pranko (dzięki boże za suszarkę!) albo zakupy i mamy komplet.
A w weekend? W weekend w sumie mam dziecko od rana, bo ona tylko karmi, pojedzie do sklepu zwykle i tak leci dzień za dniem.
@mirko_anonim czyli różowa zawsze działała na wysokich obrotach, była aktywna i pracowita. I nagle ciach, cała aktywność od kilku tygodni leży i kwiczy, kobita tylko dziecko bawi. Wniosek - całe dotychczasowe doświadczenia idą do kosza bo różowa jest leniem xD.
Bardzo łatwo przychodzi Ci zmiana opinii o partnerce.
Może zamiast zakładać że w szkole i pracy przed dzieckiem baba tylko ukrywała swoje lenistwo a teraz wyszło szydło z worka, zainteresuj się
Boże. Moja #rozowypasek jest leniem patentowym.
Nie wiem co się z nią stało. W szkole zawsze zaangażowana, super zdana matura, na studiach stypendium, żadnych trójek. Ogień.
Potem praca, praca w domu, basen, rowery i nagle totalny zjazd.
Problem - januszex. Pracowała, zero szans na podwyżkę, złe traktowanie, więc dziecko i L4 ciąża. Ogólnie od roku gadała o ciąży ale postanowiłem ją przeczekać.
W ciąży zaczęła siadać na dupie - zrozumiałe. Po porodzie - dramat.
Zapieprzam od 6 do 22. Rano ogarniam dom dla nich, robię jej śniadanie, karmię koty (nie pamiętam kiedy się z nimi bawiłem). Potem robota na pełnych obrotach, wracam i dalej zapieprzam. Obiad, potem weź dziecko bo zmęczona po całym dniu z dzieckiem i potem ogarniać kąpiel, koty, kolację i cyk 22 - spać. Jeszcze zwykle jakieś pranko (dzięki boże za suszarkę!) albo zakupy i mamy komplet.
A w weekend? W weekend w sumie mam dziecko od rana, bo ona tylko karmi, pojedzie do sklepu zwykle i tak leci dzień za dniem.
Efekt? Próbuję ogarnąć CV od 5 tygodni xD
Drugiego dziecka nie będzie.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Bardzo łatwo przychodzi Ci zmiana opinii o partnerce.
Może zamiast zakładać że w szkole i pracy przed dzieckiem baba tylko ukrywała swoje lenistwo a teraz wyszło szydło z worka, zainteresuj się
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
@mirko_anonim: masz 15 lat?