Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#psychologia #zwiazki
Kiedyś miałem żonę i w-------a mnie ona rosyjskimi rzeczami, ale dzisiaj wspomnę o jednej i jestem ciekawy waszej opinii jako psychologów:
Otóż kiedy robiliśmy zakupy i kasjerka powiedziała kwotę do zapłacenia, to ta moja ex rzucała do mnie taki tekst: "wyskakuj z kasy"
Nie chodzi mi o to że to ja miałem zapłacić a nie ona, powiedzmy że z góry było wiadome że płacę ja.
Ale co mnie w tym w-------o to taka nutka pogardy, ona by pewnie powiedziała że to żart, no ale dla mnie to jest żart oparty na tym że okazuje pogardę mężowi po to, aby się popisać przed kasjerką z biedronki.
Co o tym myślicie?



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie dręcz się tym, może to był według niej żart, niektórzy nie mają w ogóle wyczucia. Różni ludzie różnie odbierają rzeczy. Nawet żarty dla jednych są śmieszne a dla innych obraźliwe, zależy od nabytych w życiu przekonań.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

"wyskakuj z kasy"


To nie była nutka pogardy, tylko Twój kijek w dupce ( ͡° ͜ʖ ͡°) i zbyt głęboka rozkmina. Pewnie mieliście sztywno w związku.

Nie wiem, ja bym przyłożył kartę i powiedział że Twój kredyt wdzięczności właśnie osiąga maksimum. Nie spłacisz tego XD Cokolwiek. Przecież wiadomo, że powiedziała to dla atmosfery.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 5
Anonim (nie OP): Miałem podobnie z jedną kobietą z którą bardzo wstępnie się spotykałem lub powiedzmy rozważałem spotykanie się, czyli jakieś pierwsze wspólne kawy, obiady itd.
Ogólnie wśród ludzi potrafiła żartować w taki sposób że mnie wyśmiewała. Nie celowo konkretnie przy kimś, ale np.w restrauracji czy na ruchliwym pasażu w galerii gdzie mnóstwo ludzi obok nas słyszało.
Teksty typu:
"ale Ty jesteś mało domyślny, ech faceci"
"co Ty byś beze mnie zrobił, o wszystkim
  • Odpowiedz
Co o tym myślicie?


@mirko_anonim: historia wyrwana z dvpy. Rozpamiętujesz jakieś stare śmieci, nie umiałeś ogrywać sytuacji na swoją korzyść, nie wiesz co masz myśleć, minęło sporo czasu (rozwód trochę trwa, nieprawdaż) a ty dalej w lesie. Obraz nędzy i rozpaczy.
  • Odpowiedz
nie umiałeś ogrywać sytuacji na swoją korzyść


@kosmita: co to jest za związek, w którym trzeba "ogrywać sytuacje na swoją korzyść"? Co z niego za przyjemność? To tylko kula u nogi i to u każdego człowieka, który ma sumienie i nie ma masochistycznych skłonności
  • Odpowiedz
@kosmita: to po co o tym mówisz jak za chwilę uderzasz w ton że to tajemna wiedza dla kumatych? Jak gościu musi z własną babą ciągle rywalizować i sprowadzać na ziemię, przepychać się i pilnować żeby nie wyszedł z roli, to co on w ogóle tam robi?
  • Odpowiedz
@Pandillero: @Rougelord: nie wiem co mam wam tłumaczyć... każda kobieta testuje faceta. Niektóre tylko na początku, a potem to ograniczają, inne przez cały czas jak nie są go pewne, albo gdy mają więcej opcji. Np. na zasadzie "jak zareaguje na taki numer?" jak opisał OP. Jedyna skuteczna metoda to obrócić sytuację na swoją korzyść.
Można sobie z tego nie zdawać sprawy, udawać że "moja królewna taka nie jest".
  • Odpowiedz
Identycznie robią dzieci, testując granice swoich rodziców.


@kosmita: to chyba ja faktycznie jestem jakiś inny że tego nigdy nie próbowałem xD

Jedyna skuteczna metoda to obrócić sytuację na swoją korzyść.


@kosmita: Jedyna skuteczna metoda to nieruchać do końca życia jak alternatywy nie ma a nie bawić w jakieś gierki dla toksycznych ludzi.
  • Odpowiedz
@Pandillero: możesz nie mieć świadomości pewnych mechanizmów, po prostu ich nie zauważać. Co nie oznacza że ich nie ma. Dzieciaki testują np na rodzicach co mogą wymusić płaczem, krzykiem, fochem, przymilaniem się. Testują nie tylko rodziców, ale całe otoczenie, pakując co się da do gęby, potem próbując zniszczyć itd.
  • Odpowiedz
możesz nie mieć świadomości pewnych mechanizmów, po prostu ich nie zauważać. Co nie oznacza że ich nie ma.


@kosmita: to, że z blackpilla się dowiedziałeś, że większość jest taka a taka nie znaczy, że wszyscy tacy są.
  • Odpowiedz