Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#pracbaza
Kilka dni temu byłam na rozmowie i pracę, na stanowisko, na którym chciałabym pracować w przyszłości (jestem ledwo po studiach), ale na rozmowie powiedzieli mi, że zatrudnienie jest przez pierwszy rok przez agencje pracy. Dzisiaj dostałam telefon z ofertą i zastanawiam się co zrobic, bo wszystko oprócz tej umowy o pracę tymczasową jest w porządku. Niby mam mieć też możliwość skorzystania z innych benefitów np. prywatna opieka medyczna, dofinansowania do posiłków i coś tam jeszcze, ale szczerze mówiąc zastanawiam się gdzie jest haczyk. Bo rekrutacja była normalnie prowadzona przez firmę (nie przez agencje), te wszystkie benefity, ogólnie czytałam już o tej umowie i niby praktycznie wszystko tak samo jak na zwykłej UoP oprócz urlopu (inaczej się nalicza) i tego, że wypowiedzenie wynosi tydzień. Więc trochę wydaje mi się to dziwne, no bo skoro sami angażują swój czas w rekrutację, deklarują że warunki sa takie same jak na UOP (oprocz tego wypowiedzenia) to dlaczego za "obsługę" umowy opłaca im się płacić agencji? Jest to firma produkcyjna, chociaz samo stanowisko jest w dziale finansow, ale wiem że w takich często zatrudnia się przez agencje i tak też tłumaczyła mi to Pani na rekrutacji, że jest to polityka firmy. Ale trochę mi to nie pasuje. Czy ktoś ma jakieś doswiadczenie i moze się podzielić? Czy taka umowa to jakieś ryzyko?

Post anonimowy że względu na brak konta



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: na ich miejscu rekrutując kobiety robiłbym tak samo, bo pewnie spory % tylko czeka na UoP by za chwilę zaciążyć i zniknąć z pracy. A w ten sposób przynajmniej odsieją takie, które nawet chwilę nie posiedzą w pracy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: chodzi o to, że wtedy w stosunku do ciebie nie mają żadnych zobowiązań - bo u nich nie pracujesz. Pracujesz w agencji. Jak coś pójdzie nie tak, to po prostu zamkną ci drzwi i nic nie zrobisz. Bo nie jesteś ich pracownikiem, nawet do sądu pracy nie możesz pójść.
  • Odpowiedz