Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ja też mieszkam w obcym mieście, do tego zmieniam te miasta średnio co pół roku. Nie utrzymuję żadnych znajomości na stałe bo nie chcę, jak czuję się samotna to wychodzę pić i poznaję ludzi do zamienienia paru słów np. w barach czy na mieście. Nie wiem czy pomogłam ale to też jakiś sposób ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 5
✨️ Autor wpisu (OP): @nutsheell: raczej oni ciebie poznają bo coś nie chce mi się wierzyć że ty sama jako kobieta do nich zagadujesz. Czyli faceci, jak to faceci zaczepiają cię pewnie żeby cię poderwać i to ma być niby tip który ma mi w czymś pomóc. U twojej płci przeciwnej niestety tak to nie działa żebym wyszedł sobie pić do baru i z miejsca dostawać atencję od siedzących
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no nie, częściej ja, wystarczy alko i się dzieje, gadka się klei. Nie wiem, ja jestem specyficzną osobą, mam konto na Wykopie i jednak naturę piwniczanina w głównej mierze ale wydaje mi się naturalną sprawą rozmawianie z obcymi ludźmi i poznawanie ich na imprezach/podczas popijaw
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no i nie dochodzi tam przynajmniej w moim przypadku do żadnych romansów, chyba trochę źle to postrzegasz, np. ostatnio całą noc piłam i bawiłam się z rodziną restauratorów, Matka, Ojciec i 2 pełnoletnich dzieci 18 i 23
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Wiesz, rzeczy które ci pomogą to te które w tym momencie odrzucasz czy uważasz za skrajnie nieatrakcyjne. Byłem dokładnie w tej samej sytuacji, w nowym mieście, po przeprowadzce, jedyny typ jakiego znałem to był straszny toxic i sprawiał mi więcej bólu niż pożytku.

Bardzo ważne jest jaką jesteś osobą. Nikogo nie będzie obchodzić jak wyglądasz jeżeli będzie się fajnie spędzało z tobą czas. Ale żeby tak było, musisz
  • Odpowiedz