✨️ Obserwuj #mirkoanonim Mirunie, pytanko za 100 punktów mam. Otóż mój chrzestny, stary kawaler, parę lat temu dzwonił do mnie i pytał się mnie o mój pesel. Nie wiedziałem o co chodzi, ale podałem. Potem kilka m-cy później wpadłem na mieście na jego koleżkę-sąsiada, był trochę wypity, i on do mnie że chrzestny miał chwilowy kryzys egzystencjonalny po stracie pracy (o czym nie wiedziałem), chciał się wieszać i przed tym zapisał mi połowę swojej chaty (drugie pół drugiemu chrześniakowi), więc ja mógłbym go odwiedzać częściej niż raz na pół roku. Ja wtedy jedno wielkie WTF na twarzy, ale nie dopytywałem się o szczegóły, chwilę jeszcze pogadaliśmy i każdy poszedł w swoją stronę. Z chrzestnym nie widzę się zbyt często, bo normalnie to mieszkam w wojewódzkim 150 km od rodzinnej wioski. No i tak sobie myślę, bo chciałem załadować się w #kredythipoteczny #kredyt2procent w wojewódzkim, lecz nie wiem czy ja teraz w ogóle nie jestem wykluczony z tego kredytu. Wydaje mi się że nie, bo na logikę ja żadnego przepisywania domu na siebie nie podpisywałem więc oficjalnie nie mam swojej #nieruchomosci. Z kolei bez podpisywania papierów dom mógłbym dostać dopiero na drodze spadku, a wujo jest w niezłej formie jak na swoje 57 lat jest i nigdzie się jeszcze nie wybiera. Jak to wygląda od strony formalnej, o ile mam zdolność w banku to mogę załadować się po same kule? #januszeprawa
@mirko_anonim: Puki chrzestny żyje nic nie masz. To tak jakbyś był jedynakiem i miał odziedziczyć po rodzicach puki nie dojdzie do egzekucji spadku możesz brać
✨️ Autor wpisu (OP): @Reanef no właśnie wg mnie na chłopski rozum nie jestem właścicielem jeszcze, gdyż niczego nie podpisywałem. Ale nie znam się, nie takie rzeczy u Jaworowicz albo w Uwadze pokazywali...
✨️ Autor wpisu (OP): @gerijerrypl chyba w testamencie, jakby zrobił darowiznę to musiałbym coś o tym wiedzieć, coś podpisać, gdzieś to zgłosić, whatever? Ja tak na prawdę nie powiedziałem o tym nikomu poza dzisiejszym postem na anonimowych; chrzestny nie wie że jego koleżka się mi wysprzęglił.
Mirunie, pytanko za 100 punktów mam. Otóż mój chrzestny, stary kawaler, parę lat temu dzwonił do mnie i pytał się mnie o mój pesel. Nie wiedziałem o co chodzi, ale podałem. Potem kilka m-cy później wpadłem na mieście na jego koleżkę-sąsiada, był trochę wypity, i on do mnie że chrzestny miał chwilowy kryzys egzystencjonalny po stracie pracy (o czym nie wiedziałem), chciał się wieszać i przed tym zapisał mi połowę swojej chaty (drugie pół drugiemu chrześniakowi), więc ja mógłbym go odwiedzać częściej niż raz na pół roku. Ja wtedy jedno wielkie WTF na twarzy, ale nie dopytywałem się o szczegóły, chwilę jeszcze pogadaliśmy i każdy poszedł w swoją stronę.
Z chrzestnym nie widzę się zbyt często, bo normalnie to mieszkam w wojewódzkim 150 km od rodzinnej wioski. No i tak sobie myślę, bo chciałem załadować się w #kredythipoteczny #kredyt2procent w wojewódzkim, lecz nie wiem czy ja teraz w ogóle nie jestem wykluczony z tego kredytu. Wydaje mi się że nie, bo na logikę ja żadnego przepisywania domu na siebie nie podpisywałem więc oficjalnie nie mam swojej #nieruchomosci. Z kolei bez podpisywania papierów dom mógłbym dostać dopiero na drodze spadku, a wujo jest w niezłej formie jak na swoje 57 lat jest i nigdzie się jeszcze nie wybiera. Jak to wygląda od strony formalnej, o ile mam zdolność w banku to mogę załadować się po same kule?
#januszeprawa
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
źródło:
Pobierz─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz