Wpis z mikrobloga

@WLADCA_MALP: Kevin Spacey ma jakiś dziwny talent do grania tyranicznych mentorów. Jego rola tutaj przypomina mi jego postać z Baby Driver i w obu przypadkach ma taki dziwny urok (w sumie można do tego dodać też Franka Underwooda). Sam film całkiem spoko ale czegoś mi w nim brakowało. Już nie pamiętam dokładnie ale chyba cały konflikt i jego rozwiązanie na końcu wydawało mi się trochę sztuczne.
  • Odpowiedz
@WLADCA_MALP: fun fact - liczenie kart, nie dość, że nie jest nielegalne, to w dodatku nie daje ono aż takiej przewagi, jak często pokazują filmy. Oczywiście obsługa i tak może kogoś w-----ć z kasyna po przyłapaniu ich na liczeniu kart, tak działa wolny rynek.
  • Odpowiedz
@Mar3czek jeszcze funiejszy fakt: większość ludzi myśli, że liczenie kart to jakieś matematycznie skomplikowane zadanie na poziomie profesorów z Harvardu, a tak naprawdę nie ma nic prostszego: zaczynasz mając w pamięci liczbę zero, jak widzisz na stole kartę od 2 do 6 to dodajesz w pamięci 1, jak widzisz od 7 do 9 to nie robisz nic, jak widzisz od 10 do asa to odejmujesz 1. W momencie jak liczba w
  • Odpowiedz
@WLADCA_MALP gratuluję tysiąca () teraz będzie 111 filmów zaczynających się od cyfry?

Szczególnie gratuluję zesrania się wykopków na wykopalisku ()
  • Odpowiedz
fun fact - liczenie kart, nie dość, że nie jest nielegalne, to w dodatku nie daje ono aż takiej przewagi, jak często pokazują filmy. Oczywiście obsługa i tak może kogoś w-----ć z kasyna po przyłapaniu ich na liczeniu kart, tak działa wolny rynek.


@Mar3czek: @Kaczorra @WLADCA_MALP @dbcoop To prawda- moi znajomi liczyli karty w kasynach w Rumunii i Norwegii, jak w Polsce ich zaczęli poznawać. Nie daje
  • Odpowiedz
@dbcoop: wolę filmik Mike'a Boyda, w którym nauczył się liczenia kart w cztery dni udowadniając, że każdy może się tego nauczyć (no, może nie każdy, bo Mike jest cholernie inteligentny i uczy się wszystkiego pierońsko szybko, co widać na jego filmach, ale załóżmy, że jakieś 50% społeczeństwa spokojnie by to ogarnęło ;)).
  • Odpowiedz