Wpis z mikrobloga

Wy wiecie, że pewnie z 3/4 ludzi których mijacie na ulicy, nie ma zielonego pojęcia o tych tematach, pewnie 1/4 z tych 3/4 nie wie nawet czym tak naprawdę jest inflacja albo podatek progresywny, i zagłosują na "fajniejszego" kandydata lub tego, który obieca im więcej pieniędzy


@mirko_anonim: Tak wiemy.
  • Odpowiedz
2. Co za tym idzie, jestem zdania, że głosy na wyborach powinny być.. ważone. Zależnie od wieku, dochodów, wiedzy na temat funkcjonowania państwa (tak, oprócz karty do głosowania powinny być jakieś mini "testy", a potem głos powinien być przemnażany przez procent dobrych odpowiedzi). Oczywiście jest to propozycja niemożliwa do zrealizowania


@mirko_anonim: Obowiązkowe testy powinny być czymś oczywistym.

Teraz wystarczy że jakaś partia rzuci hasło 500+ i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Głosy powinny być ważone, ale nie wg wiedzy czy dochodów, ale wg źródła dochodów.
Normlani ludzie, pracujący na rynku prywatnym - 1,0
Urzędnicy, nauczyciele, funkcjonariusze, budżetówka - 0,5 (jednak jakoś pracują)
Emeryci - 0,3 (mieli już czas na swoje wybory za młodu, a teraz niech oddadzą lejce młodszym)
Bezrobotni, studenci, patologia, klejnoty mopsu i pobierający jakikolwiek zasiłek - 0,1 (żeby się nie pultali, zs ktoś im czegoś zabrania, a i tak ich głos
  • Odpowiedz