Wpis z mikrobloga

@rkschuwduchuwdu: kot to obligatoryjny mięsożerca a zboża w naturze je tyle ile było w środku myszy, jesteś na poziomie ludzi którzy chcą z psa/kota zrobić wegetarianina.
Karmy typu Whiskas, Kit kat i inne gówna nie mają w składzie mięsa, tylko 4% produktów pochodzenia zwierzęcego - czytaj pazury, skóra, ścięgna.
A teraz porównaj skład normalnej karmy:
Drób:
69% drobiu (w tym mięso mięśniowe, serca, żołądki, wątróbki i szyje), 26,85% bulionu drobiowego,
  • Odpowiedz
@PucamIzMercedesa nie ma kiepskiego podniebienia, tylko uzależniłeś go od wzmacniaczy smaku, które są w marketówkach. Żeby przerzucić kota na dobre jedzenie zwykle trzeba czasu. To, jak karmić dzieciaka słodyczami i fastfoodem, a później z dnia na dzień dać mu fasolową, jasne że będzie protestować.
@rkschuwduchuwdu czy Ty wiesz o czym piszesz, czy hurr durr kiedyś kot dostawał mleko, a pies chleb z resztką zupy i jakoś żył. Też możesz żyć
  • Odpowiedz
Oczywiście, że myszy są dużo lepszą opcją, niż whiskas. Nawet kupuje się whole prey ale raczej bardziej w formie smaczków. :-)

Wiedza o żywieniu zwierząt się rozwija i rozpowszechnia. Argumenty o kotach jedzących kartofle i żyjących 10-20 lat to poziom argumentu o wujku Staszku, co całe życie palił i pił bimber i żył 90 lat. Większość takich wujków schodzi w wieku 40 lat.
  • Odpowiedz
@krytyk1205: już bez przesady że karma ma tylko 4% mięsa, zazwyczaj podają skład bez procentów w stylu: zboża, mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego ( W TYM 4% produktów np. drobiowych). Nie wiadomo ile jest mięsa dokładnie ale wiadomo że zboża jest więcej.
  • Odpowiedz
@Oyhiba:

zazwyczaj podają skład bez procentów


to chyba tylko w kiepskich karmach. skład jest podawany w kolejności największego udziału, więc jak zboża są przed mięsem, to jest ich więcej. jeszcze w grę wchodzi tauryna i inne konieczne elementy. polecam pogadać z lekarzem weterynarii, bo internet kłamie :p
  • Odpowiedz