@LuckyLuke_2776 @mirko_anonim i mnie tez nauczyles! Mirku czasami tak bywa, ze trzeba pozmieniac prace, zeby trafic w spoko miejsce ¯_(ツ)_/¯ Sama tak mialam, znajomi mowili, ze mnie p------o, ze tak zmieniam prace (w ciagu 4 lat 4 firmy, 6 stanowisk xD) i w koncu sobie siedze w fajnej pracbazie, z fajnymi czlowiekami i bez stresu (ง✿﹏✿)ง Nie poddawaj siem! Btw tez jestem lvl 34
✨ Autor wpisu (OP): @Turkotka, tu nawet nie chodzi o biedę, bo mam coś odłożone pieniędzy, gdybym poprosił to miałbym wsparcie finansowe od rodziny, ale nie chcę od nich, bo zniszczyli mi psychikę i zdrowie. Jedyne co chcę to zdrowia, bo o normalności nawet nie marzę.
✨ Autor wpisu (OP): @Snusmumriken_, dziękuję za słowa wsparcia. U mnie kłopot jest taki, że raczej nie ma szans żeby trafić do fajnej pracy z powodu zaburzeń. Fobia społeczna tak utrudnia życie, że jedyne prace dla mnie to fizyczne, a nie sądzę żeby dało się trafić do pracy fizycznej, w której nie ma pato załogi, albo kierownika nadużywającego władzy. Brałem sporo leków, ale nigdy nie udało mi się móc przebywać swobodnie
@mirko_anonim trzeba niektore rzeczy sobie przepracowac, i nie mowie, ze od razu TERAPIA. Mowie o tym, zeby zainteresowac sie wlasnym zachowaniem, i probowac je malymi kroczkami zmieniac(o ile nam ono nie pasuje). Sama musialam koszmarne dziecinstwo przepracowac, i jako stara baba jako tako zyje juz lzej. Polecam zaczac wlasnie od tej zaleznosci od rodzicow, ja od tego zaczelam, odcinajac sie na dlugi czas. Pomoglo mi to zrozumiec w spokoju wiele rzeczy.
✨ Autor wpisu (OP): @Snusmumriken_, teraz, po latach, jest już ze mną okej pod względem zależności od rodziców, bo nie mieszkam z nimi odkąd skończyłem szkołę średnią. Ale początki były straszne, nie chodzi mi o jakieś przywiązanie, kontakt, a o to co mi wpoili do głowy. Musiało też dojść do wielu kłótni żeby wreszcie zrozumieli, że nie mogą mi dyktować życia. Natomiast rysa na szkle pozostała. Zresztą to jest też tak, że
jesteś moją kopią czy co ? :D jestem o rok starszy i mam bardzo podobne przeżycia. fajnie byłoby pogadać na priv
Nie zrozum mnie źle, ale trochę nie wiem o czym tu za bardzo gadać, jak pisałem wyżej konto usunąłem. Smutne jest to, że staję na uju od kilkunastu lat żeby jakoś się wyprostować, a i tak efekty są marne. W dodatku robię się coraz starszy, a
A jak mam określić różową, którą w ogóle nie znam, nie rozmawiam z nią (bo nawet jest bardziej aspołeczna, niż ja) i jedyne co nas łączy to, że mieszkamy w tym samym mieszkaniu i płacimy tej samej osobie hajs XD
Co Was najbardziej wkurza i frustruje w codziennym życiu?
Żyjemy w czasach, w których poziom codziennej irytacji potrafi bardzo szybko sięgnąć zenitu. Czasem to nagromadzenie małych spraw, które na co dzień nas otaczają i odbierają energię, a czasem poczucie bezradności wobec systemowych absurdów czy wszechobecnej bylejakości. Człowiek stara się żyć spokojnie, robić swoje, a i tak co chwilę trafia na coś, co skutecznie psuje mu humor.
@mirko_anonim
i mnie tez nauczyles!
Mirku czasami tak bywa, ze trzeba pozmieniac prace, zeby trafic w spoko miejsce ¯_(ツ)_/¯
Sama tak mialam, znajomi mowili, ze mnie p------o, ze tak zmieniam prace (w ciagu 4 lat 4 firmy, 6 stanowisk xD) i w koncu sobie siedze w fajnej pracbazie, z fajnymi czlowiekami i bez stresu (ง✿﹏✿)ง
Nie poddawaj siem!
Btw tez jestem lvl 34
Jedyne co chcę to zdrowia, bo o normalności nawet nie marzę.
─────────────────────
· Akcje:
Fobia społeczna tak utrudnia życie, że jedyne prace dla mnie to fizyczne, a nie sądzę żeby dało się trafić do pracy fizycznej, w której nie ma pato załogi, albo kierownika nadużywającego władzy.
Brałem sporo leków, ale nigdy nie udało mi się móc przebywać swobodnie
Polecam zaczac wlasnie od tej zaleznosci od rodzicow, ja od tego zaczelam, odcinajac sie na dlugi czas. Pomoglo mi to zrozumiec w spokoju wiele rzeczy.
Musiało też dojść do wielu kłótni żeby wreszcie zrozumieli, że nie mogą mi dyktować życia.
Natomiast rysa na szkle pozostała.
Zresztą to jest też tak, że
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
Nie zrozum mnie źle, ale trochę nie wiem o czym tu za bardzo gadać, jak pisałem wyżej konto usunąłem. Smutne jest to, że staję na uju od kilkunastu lat żeby jakoś się wyprostować, a i tak efekty są marne. W dodatku robię się coraz starszy, a
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
A jak mam określić różową, którą w ogóle nie znam, nie rozmawiam z nią (bo nawet jest bardziej aspołeczna, niż ja) i jedyne co nas łączy to, że mieszkamy w tym samym mieszkaniu i płacimy tej samej osobie hajs XD