Wpis z mikrobloga

@jabol6000: @pan-bartolomeu-dias nawet nie trochę, a bardzo dużo w tym prawdy jest. W dużym skrócie, "radość z życia" to oczekiwania minus rzeczywistość. Jeśli oczekiwania są powyżej to jest smutek, jak oczekiwania są niżej to jest radość.

Przypomnij sobie jak ostatni raz nie chciało Ci się wyjść z domu bo miało być jakieś spotkanie lamerskie spotkanie, ALE okazało się że było super fajnie vs jak wyczekiwałeś wydarzenia roku i było
  • Odpowiedz
@SmutnoMi no ok, masz rację. tylko to trzeba zmniejszyć oczekiwania. ale jak to zrobić? tak po prostu? nagle stwierdzić "a, tego już nie chce, to mi wystarczy i jest super"? ciężko tak trochę.
  • Odpowiedz
"radość z życia" to oczekiwania minus rzeczywistość


@SmutnoMi: mam oczekiwania 10/100, rzeczywistość jest 70/100
10 - 70 = -60
Czyli mam radość z życia wynoszącą -60, bo impreza się udała lepiej niż zakładałem? xD
  • Odpowiedz
@jabol6000: Kiedyś się spizgałem i tak szedłem sobie ulicą, zatrzymałem się i powiedziałem do siebie na głos, że najprostszą drogą do szczęścia jest sukcesywne obniżanie swoich standardów. Trafiłem na odwyk. Bez zioła mi lepiej.
  • Odpowiedz
@SmutnoMi no ok, masz rację. tylko to trzeba zmniejszyć oczekiwania. ale jak to zrobić? tak po prostu? nagle stwierdzić "a, tego już nie chce, to mi wystarczy i jest super"? ciężko tak trochę


@wooster: wiadomo, że ciężko :) to ciągła praca nad sobą żeby chcieć mniej i doceniać to co się ma (oczywiście bez popadania w skrajność). Możesz zacząć nawet na wykopie o codziennego przeglądania tagu #dailystoic albo
  • Odpowiedz