Wpis z mikrobloga

@TomaszA2: warto :) Tak samo jak warto drukować niektóre zdjęcia, do których można wrócić przeglądając album przy niedzielnej kawce, bo wersji na kompie nikomu nie chce się oglądać (o ile wcześniej nie zaginą wraz z padnięciem dysku).
  • Odpowiedz
@apee: to plus, bo najwidoczniej masz ciekawe życie, że tak daleko widzisz tydzień do tyłu, no chyba że masz monotonne i się zlewa
  • Odpowiedz
@spunky: no posiadamy. Ile osób ma wciąż kolekcję VHSów? Ile ma na dysku zdjęcia sprzed 20 lat? Cyfrowe nośniki są wygodne, ale nikt do nich nie wraca przez co często przepadają. A jak pójdziesz do dziadków albo rodziców, to na bank mają album ze zdjęciami zrobionymi 90-100 lat temu.
I nie chodzi mi o to, żeby spisywać co dzisiaj jadłes na śniadanie i drukować po 1000 zdjęć z kazdej wycieczki.
  • Odpowiedz
@apee: mamy też coś takiego jak chmura ;) Google photos jest świetne w organizowaniu zdjęć i przypominaniu o nich. Niestety, ale wymaga odrobiny pracy po każdym wypadzie czy wydarzeniu, żeby sobie zrobić selekcję zdjęć i wrzucić je do albumów.

Powiadomienia z google photos typu "tego dnia rok temu" są świetne. Dzięki google photos dość często wracam do zdjęć sprzed lat. Tylko, tak jak napisałem. Wymaga to choć odrobiny wysiłku przy
  • Odpowiedz
@SaintWykopek: Ale p---------e, moje babcie i dziadki byli do końca bystrzy i ogarniali wszystko ale oni nie czytali WYKOPU więc im się klepki nie rozkleiły jak autorowi tego posta
  • Odpowiedz
@apee: ja tam cały czas pamiętam widok z orlej perci i w ogóle z Tatr wysokich. Tak samo sam przejazd tranzytowy przez Szwajcarię ()
  • Odpowiedz
@apee To fajnie masz, mi się przypomina 100 cringowych sytuacji sprzed nawet i kilkunastu lat w każdym miesiącu. Oczywiście nic dobrego sobie nie mogę przypomnieć, a zdarzały się takie momenty.
  • Odpowiedz
bo wersji na kompie nikomu nie chce się oglądać (o ile wcześniej nie zaginą wraz z padnięciem dysku


@apee: Ludzie dzielą się na tych, którzy robią backupy i na tych, którzy zaczną robić.
  • Odpowiedz