Wpis z mikrobloga

@Grooveer: Znowu long covid. Tym razem przeciągnęli schorzenia w czasie do 9 MIESIĘCY.
Czyli jak ktos miał covida w styczniu a dzisiaj kaszle to nie ma przeziębienia bo chlał lodowatą wodę, tylko ma long covid. Nie można po prostu zachorować bo to nie choroba tylko powikłanie po kowidzie sprzed 9 miesięcy.

Każda choroba która przeszło się długo lub ciężko, może zostawic po sobie ślad w organizmie ale nie musi. Z reguły
@Grooveer: już pewnie to słyszałeś ale wirusy grypy również powodują powikłania. Nawet takie jak opisują tutaj tj nieprawidłowości w funkcjonowaniu narządów. To nic nowego, żadna nowa wiedza. Takie artykuły maja za zadanie szerzyć strach, a przy okazji zasiegi bo przecież w to się klika. Równie dobrze można napisać: „zapalenie płuc powoduje ciężkie powikłania, sprawdź jakie i lepiej się zbadaj bo będzie zle”
@Bigbluee: zgadzam się w pełni ale longcovid (pomijając oczywiscie ludzi ktorzy byle co nazywają longcovidem) istnieje i raczej odniósłbym go do tzw „mgły mózgowej” . Niestety sam tego doświadczyłem i problemy z pamięcią oraz koncentracja miałem przez jakieś 4 miesiace po infekcji, a co ciekawe badania wychodziły wzorowo. Po tym czasie wszytsko ustąpiło.
@Grooveer: to już jest kwestia RZETELNYCH badań a w te na temat covida ciężko wierzyć patrząc na dezinformacje jaka panowała i panuje oraz na cyrki typu „wpisywanie covida na sile”. Myśle ze można zaczerpnąć do statystyk sprzed covida odnośnie powikłań pogrypowych i porównać do tego co mamy o covidzie ale tak jak mówię, ciężko ufać.