Wpis z mikrobloga

@miki4ever: strzelił gola na 3-2 w 95 minucie (przegrywali 1-2 do 92 minuty), zdjął koszulkę w przypływie radości i dostał drugą żółtą kartkę. Potem się okazało, że Bonucci był na spalonym po strzale Milika i niby bramkarzowi przeszkadzał (w praktyce było to kompletnie bez znaczenia, bo bramkarz i tak by tej piłki nie wyciągnął) i gol został anulowany.
  • Odpowiedz
@markkk92: Nie było. Po meczu okazało się że sędziowie VAR rysując linie spalonego nie wzięli pod uwagę Candervy, który był blisko narożnika boiska i chyba po prostu nie było go w kadrze na tej stoplatce. A był dużo bliżej linii końcowej niż ostatni obrońca w polu karnym
  • Odpowiedz