Wpis z mikrobloga

https://youtu.be/bTE5S5uGTGw
Gniew w relacji, ma za zadanie zniechęcić drugą osobę do robienia rzeczy które nas oddalają.
Z drugiej strony wybuch gniewu jest traktowany jako słabość, przyznanie się do bycia prowokującą stroną konfliktu, ci winny wykorzysta do zrobienia z siebie ofiary.
#psychologia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MalaHelenka: Z lęku, w przeciwieństwie do strachu, nie wynikają żadne dodane wartości.

Stres to nie emocja - to możliwy efekt niektórych emocji.

Dlatego podkreślam, że chodzi o niekontrolowany gniew, który jest o rzędy wielkości częstszy, niż niekontrolowana
  • Odpowiedz
@Francisco_dAnconia Z lęku wynikają dobre wartości, ale powtarzam raz jeszcze - jeśli nie potrafimy nazwać emocji, nie umiemy kontrolować emocji czy zagłuszamy w sobie emocje, to z tego owszem może wyjść bagno. Gdybyśmy nigdy nie odczuwali lęku nie mielibyśmy instynktu samozachowawczego.

No domyślam się że nacisk jest żaden i bardzo mnie to martwi.
  • Odpowiedz
@MalaHelenka: Możesz rozwinąć, jakie wartości pozytywne wynikają z lęku?

Na początku napisałaś, że każda emocja jest dobra, co wydało mi się zbyt mocną generalizacją, właśnie poprzez dość częste występowanie skrajnych odmian emocji, które są głównie szkodliwe. Do tego nie widzę pozytywnych stron lęku ani znudzenia, nawet w ich podstawowej formie.

Do rozbudowania instynktu samozachowawczego w zupełności wystarczy strach - i właśnie od tego on jest.

No niestety, wygląda na to,
  • Odpowiedz
@Francisco_dAnconia lęk to emocja motywująca do przygotowania się na zagrożenie, strach to emocja występująca w bezpośrednim kontakcie z zagrożeniem. Nuda to emocja wskazująca potrzebę poszukiwania nowych celów.
  • Odpowiedz
@MalaHelenka: Uratował Ci dupę :P

@Sebastjan: To, co piszesz, ma sens (:

@MalaHelenka: No właśnie nie. Poznałem trzy psycholożki u siebie w branży. Dwie miały gdzieś robienie czegokolwiek, wychodząc z założenia, że jak ktoś ma problem, to sam do nich przyjdzie, a trzecia prezentowała tak toksyczną postawę, że odechciewało się z nią rozmawiać na jakikolwiek temat. Do tego jeszcze kilka konkretnych sytuacji, gdzie panie "błysnęły", ale
  • Odpowiedz