@angela09: Janusze sprawdzają czy nie ma moli spożywczych, bo nie mogą przeboleć, że w razie czego musieliby w-----ć kilka zł do śmietnika by uchronić resztę żarcia.
Janusze sprawdzają czy nie ma moli spożywczych, bo nie mogą przeboleć, że w razie czego musieliby w-----ć kilka zł do śmietnika by uchronić resztę żarcia.
@WaveCreator: To by miało jakiś sens, gdyby w tych opakowaniach, które zostały na półce były mole (a nie widziałem nigdy w ryżu moli). Sprawdzili 5, i rozmyślili się, zabierając tylko jedną? Przyczyna musi być gdzieś indziej.
@WaveCreator: chybaś się z kutsem na łby zamienił, mole w szafce to największe syf jaki może być i straty to nie kilka złotych tylko wszystko co masz w półkach bo jaja mogą być złożone w każdej milimetrowej szczelinie w każdym produkcie
Z doświadczenia mogę potwierdzić, że bez problemu mogą się zalęgnąć w tych plastikowych woreczkach. Cała magia polega na tym, że ich pełzające larwy są w stanie przegryźć się przez plastik - dlatego pojawiają się w nieotwieranych makaronach, ryżach itp. itd.
@angela09: no i jeszcze taki szczegół, że jak jest cały karton zbiorczy ryżu i próbujesz wyciągnąć jedno opakowanie to one są tak miękkie, że od razu się zgniatają i czasami aż się otwierają. Sam kilka razy przypadkiem otworzyłem opakowanie próbując wyciągnąć je jedną ręką.
@angela09: Ja trzymam kasze i ryż zawsze w dużych szklanych słoikach zamykanych na klamrę z gumką nauczony właśnie przygodami z molami. Na przestrzeni 20 lat zdarzyło mi się to może pięć razy ale właśnie dwa ostatnie zostały zatrzymane na poziomie słoika. Przyniosłem je ze marketu.
@angela09: Chodzi o mole. Ja nie sprawdzam, ale raz przyniosłam do domu. Mam płytki na mole, zawsze były czyste. Kiedyś otwieram szafkę i tam kilkadziesiąt moli! Wszystko do w-------a, a potem 2 tygodnie kwarantanny na zakupy, bo jeszcze były złożone jaja moli… straszne paskudztwo. W jeden dzień pojawiło się ich kilkadziesiąt
@angela09: sam otwieram, żeby sprawdzić czy nie ma moli. Tyle, że jak nie ma to biorę a nie zostawiam...
Mole spożywcze to okropne paskudztwo, które wszędzie wchodzi. Na poprzednim mieszkaniu to była plaga. Bardzo uważałem, żeby ich nie przenieść do nowego a najczęściej przynosi się je kupująć kasze/ryże także w pełni popieram otwieranie.
@abcde skąd wiesz czy biorą nieotwarte? Podejrzewam, że te pozostawione wyglądały podjerzanie (może jakieś dziury na woreczkach) i zostawili, a sprawdzili kolejne i te czyste zabrali.
Sam osobiście mam dalej w dupie i nawet po przyniesieniu do domu nie sprawdzam. Ale jakiś czas temu wydałem parę stów, nakupowalem jakieś mąki migdałowe, parę rodzajów kaszy, chia itp i właśnie mole z czegoś przytargalem i wszystko do kubła i walczyłem z tym gównem
@WaveCreator: To by miało jakiś sens, gdyby w tych opakowaniach, które zostały na półce były mole (a nie widziałem nigdy w ryżu moli). Sprawdzili 5, i rozmyślili się, zabierając tylko jedną? Przyczyna musi być gdzieś indziej.
Z doświadczenia mogę potwierdzić, że bez problemu mogą się zalęgnąć w tych plastikowych woreczkach. Cała magia polega na tym, że ich pełzające larwy są w stanie przegryźć się przez plastik - dlatego pojawiają się w nieotwieranych makaronach, ryżach itp. itd.
@WaveCreator: i we wszystkich są mole? ( ͡° ͜ʖ ͡°) p-----------ą to bankowo
Sam kilka razy przypadkiem otworzyłem opakowanie próbując wyciągnąć je jedną ręką.
Mole spożywcze to okropne paskudztwo, które wszędzie wchodzi. Na poprzednim mieszkaniu to była plaga. Bardzo uważałem, żeby ich nie przenieść do nowego a najczęściej przynosi się je kupująć kasze/ryże także w pełni popieram otwieranie.
Sam osobiście mam dalej w dupie i nawet po przyniesieniu do domu nie sprawdzam. Ale jakiś czas temu wydałem parę stów, nakupowalem jakieś mąki migdałowe, parę rodzajów kaszy, chia itp i właśnie mole z czegoś przytargalem i wszystko do kubła i walczyłem z tym gównem
Może mi nie uwierzysz ale to nic nie da. Nie wiem jak one to robią ale się wcisną- wspomnisz kiedyś moje słowa