Uwaga, uwaga! Wziąłem w tej zabawie udział rok temu. Pierwszy i ostatni raz. Moderacja to tragedia, wydałem na prezent sporo hajsu, bo stwierdzili, że "nie wpisuje się w zainteresowania mirka", co wg mnie było nieprawdą. Jeździłem jak debil po sklepach tuż przed deadlinem, pomimo tego, że przygotowałem się wcześniej. W pewnym momencie miałem już tego dość, chciałem to rzucić w cholerę i znaleźć się na magicznej czarnej liście, no ale zacisnąłem zęby.
"- Okay Vegeta, you take the 500 on the right, I'll take the 500 on the left.
- Screw you, I'll take 501!"