Wpis z mikrobloga

Kto by pomyślał, że fakt zawarcia małżeństwa tak bardzo poprawia szczęście. Gdyby to wiedzieli wszyscy co żyją w konkubinacie...
  • Odpowiedz
skażmy kogoś na życie tylko po to, żebyśmy my byli szczęśliwi xD Imperatyw praktyczny Kanta ¯_(ツ)_/¯


@CXLV: dziecior szczęśliwych i zabujanych w sobie starych raczej też będzie szczęśliwy

tragedią są ludzie o podejściu matki roju zergów; żyjemy w syfie, ale rozmnażajmy się, bo tak trzeba.
  • Odpowiedz
@Mac02: mam zwyczajne życie, być może mój zasób empatii jest nieznacznie wyższy od poziomu statystycznego człowieka. Po prostu uważam, że powołanie bytu do życia, gdy jedynym co tak naprawdę możesz mu zagwarantować jest cierpienie i śmierć, to coś złego.
  • Odpowiedz
  • 0
@CXLV niektórzy mogą jeszcze całkiem duzo materialnych rzeczy zagwarantować które statystycznemu członkowi dadzą dużo szczęścia
  • Odpowiedz
@Mac02: chyba nie do końca rozumiesz słowo gwarancja użyte w tym kontekście. Gwarancja dobrobytu, jaką wydaje ci się, ze zapewniasz dziecku, to gwarancja bez pokrycia, czcze słowa. Majątek możesz stracić w sekundę, twoja żona czy tam konkubina może umrzeć przy porodzie, a ty możesz dostać udaru. Super gwarancja, na pewno dziecko będzie ci wdzięczne za dar życia, za to, że tak zabawnie zagrałeś sobie w ruletkę jego życiem.
  • Odpowiedz
  • 0
@CXLV ale wiesz czym jest prawdopodobieństwo? Majątek możesz tak zabezpieczyć ze go nie stracisz. Z drugiej strony pomysl ze moje dziecko może zostać lekarzem i uratować tysiące istnien
  • Odpowiedz
alez musisz mieć przykre życie że jest ono dla ciebie "skazaniem"


@Mac02: Przypominam ci, że wkrótce sam będziesz miał bardzo przykre życie i skazanie na nie odczujesz z bardzo dużą siłą. Szykuj się.
  • Odpowiedz