Wpis z mikrobloga

@BigKahunaDick:

To profanacja sagi


A ja uważam, że to kawał dobrej historii i szczyt kreatywności twórców SW. Z cringowymi dialogami i wadliwym scenariuszem, ale jednak. Mnie prequele jako dziecko wciągnęły w to uniwersum i dopiero później polubiłem oryginalną trylogię. Prequele dodatkowo uzupełnia wyśmienity serial "Wojny klonów".

Jeśli szukać "profanacji sagi" to lepiej szukać jej w sequelach, gdzie co chwilę łamie się fundamentalne zasady panujące w uniwersum i zasady logiki.
@BigKahunaDick:

To sprowadzenie filozofii mocy do biologii zniszczyło fundamenty sagi.


Jak kto woli. Są ludzie, którzy wolą koncepcję bardziej naukowego tłumaczenia mocy niż czysto magicznego. Innych razi bardziej "Leia latająca w próżni", bo to było przekroczenie chyba wszystkich możliwych zasad, nawet jak na uniwersum fantasy.