
https://nerdheim.pl/post/recenzja-mangi-great-teacher-onizuka-tom-1/
Do serii Great Teacher Onizuka mam spory sentyment. Dlatego odkąd zaczęłam zarabiać, polowałam na mangową wersję GTO, choć brutalna rzeczywistość szybko wylała na mnie kubeł zimnej wody. Za komplet, składający się z 25 tomów, trzeba było zapłacić średnio około 900-1000 zł. Posiadanie fizycznej wersji GTO stało się więc nieosiągalnym marzeniem. Aż tu nagle pewnego dnia jak grom z jasnego nieba spadła informacja od wydawnictwa Waneko o reedycji! Czy zderzenie z nostalgią skończyło się w moim przypadku pozytywnie? I tak, i nie.
Recenzja mangi Great Teacher Onizuka – Nowa edycja. Tom 1
#mangi #manga #komiks #komiksy #nerdheim
Do serii Great Teacher Onizuka mam spory sentyment. Dlatego odkąd zaczęłam zarabiać, polowałam na mangową wersję GTO, choć brutalna rzeczywistość szybko wylała na mnie kubeł zimnej wody. Za komplet, składający się z 25 tomów, trzeba było zapłacić średnio około 900-1000 zł. Posiadanie fizycznej wersji GTO stało się więc nieosiągalnym marzeniem. Aż tu nagle pewnego dnia jak grom z jasnego nieba spadła informacja od wydawnictwa Waneko o reedycji! Czy zderzenie z nostalgią skończyło się w moim przypadku pozytywnie? I tak, i nie.
Recenzja mangi Great Teacher Onizuka – Nowa edycja. Tom 1
#mangi #manga #komiks #komiksy #nerdheim

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

reakwon
@Nerdheim: Kiedyś to robili serie nie to co teraz (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)






