Aktywne Wpisy

niebadzogrem +128
Wszystko zależy ile te laski zarobiły.
Sam jestem hetereo ale mam dość moich zarobków. Mam 5000 na rękę w państwówce jak mam za to kupić dom czy coś zobaczyć?
Zgodziłbym se nasrać do ryja, złapac bukake przez cały amerykański rząd nawet Polski. 1 dzień obojętnie czego z czego się wyliżę zdrowotnie za powiedzmy milion dolarów to uczciwa cena.
Wszystko sprowadza się do tego ile by płacili, czy za milion dolarów nie dalibyście zrobić
Sam jestem hetereo ale mam dość moich zarobków. Mam 5000 na rękę w państwówce jak mam za to kupić dom czy coś zobaczyć?
Zgodziłbym se nasrać do ryja, złapac bukake przez cały amerykański rząd nawet Polski. 1 dzień obojętnie czego z czego się wyliżę zdrowotnie za powiedzmy milion dolarów to uczciwa cena.
Wszystko sprowadza się do tego ile by płacili, czy za milion dolarów nie dalibyście zrobić

johann_10 +679
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Do serii Great Teacher Onizuka mam spory sentyment. Dlatego odkąd zaczęłam zarabiać, polowałam na mangową wersję GTO, choć brutalna rzeczywistość szybko wylała na mnie kubeł zimnej wody. Za komplet, składający się z 25 tomów, trzeba było zapłacić średnio około 900-1000 zł. Posiadanie fizycznej wersji GTO stało się więc nieosiągalnym marzeniem. Aż tu nagle pewnego dnia jak grom z jasnego nieba spadła informacja od wydawnictwa Waneko o reedycji! Czy zderzenie z nostalgią skończyło się w moim przypadku pozytywnie? I tak, i nie.
Recenzja mangi Great Teacher Onizuka – Nowa edycja. Tom 1
#mangi #manga #komiks #komiksy #nerdheim
źródło: comment_1632164757Svi4w4qeihZS0JCKoFprkp.jpg
Pobierz