Szaleńczego grzybobrania ciąg dalszy. W lidze odniesień do klasyki Zielonych Latarni Morrison zasługuje na złoto, w lidze fabularnego sensu dobiega na metę na samym końcu sztafety. Dla niektórych będzie to pozycja obowiązkowa, dla innych chaotyczny bełkot. Ja, mimo zgubienia się w meandrach psychodelicznej narracji, byłem zadowolony. Recenzja komiksu Green Lantern tom 3. Blackstars #komiks #komiksy #nerdheim
Szaleńczego grzybobrania ciąg dalszy. W lidze odniesień do klasyki Zielonych Latarni Morrison zasługuje na złoto, w lidze fabularnego sensu dobiega na metę na samym końcu sztafety. Dla niektórych będzie to pozycja obowiązkowa, dla innych chaotyczny bełkot. Ja, mimo zgubienia się w meandrach psychodelicznej narracji, byłem zadowolony.
Recenzja komiksu Green Lantern tom 3. Blackstars
#komiks #komiksy #nerdheim
źródło: comment_1632065285iwtrsrEeZQrltiJLYTZXiv.jpg
Pobierz