Wpis z mikrobloga

@Gimnazjum_im_znanego_papierza: Decydujesz gdy wsiadasz za kółko, decydujesz kiedy zostajesz czyimś pasażerem, decydujesz kiedy włazisz na drogę pieszo w nieoznakowanym miejscu itp. Do wszystkiego masz dostępne statystyki wypadków, dane i swoje j----e gały, jak nie chcesz ryzykować wypadkiem, możesz nie uczestniczyć w ruchu drogowym. Jak masz np. do roboty 15 mil w deszczu to rozważasz czy jedziesz krótszą drogą przez autostradę gdzie p----------ą jak p------i i zwiększasz ryzyko, czy jedziesz np.
  • Odpowiedz
@Gimnazjum_im_znanego_papierza: Jakbyś czytał ze zrozumieniem, to byś wiedział. Każda decyzja w twoim życiu to balans ryzyko vs nagroda. Nawet owe chodzenie po chodniku, takie jest ryzyko mieszkania w mieście. Jak ci się to np. nie podoba, możesz zamieszkać na jakimś wypizdowiu i kompletnie je zniwelować. Skrajne przykłady są jakie są, bo nie istnieje druga strona medalu. Nie ma w życiu przyjemności która mogłaby wynagrodzić ci np. utratę wszystkich kończyn /
  • Odpowiedz