Aktywne Wpisy

bruhh +117
Mojej żonie zmarł dziś w nocy dziadek - alkoholik. Walił wóde od niepamiętnych czasów, totalnie nie ogarniał co się dzieje, nawet chyba nie był świadom, że ma wnuki i prawnuki. Całe życie miał w------e na rodzine, trzymali go tylko w chacie bo miał sporą rente górniczą, którą utrzymywał całą rodzine, bo reszta to lewusy. Nigdy nie był na żadnych rodzinnych uroczystościach, na naszym weselu, na jakiejś tam 18, na chrzcinach.. no miał
jz25 +14
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





The White Door cechuje zarówno ciekawa koncepcja fabuły, jak i staranne wykonanie. Jednak odnoszę wrażenie, że twórcy za wcześnie spoczęli na laurach i nie przemyśleli dokładnie wszystkich aspektów gry. Machnęli ręką i stwierdzili, że jakoś wszystko się ułoży. W rezultacie przez początkowe pół godziny musimy rozwiązywać zagadki, z którymi poradziłby sobie pięciolatek! Patrząc na poprzednie produkcje studia Rusty Lake, nie tego się spodziewałam… Natarczywe zachęcanie gracza do zdobywania achievementów, a jednocześnie trudność w ich odblokowaniu, również wyglądają na kompletnie nieprzemyślany zabieg. Oczywiście istnieją też pozytywy. Poza wspomnianym już interesującym pomysłem na fabułę i dobrym wykonaniem, w późniejszych etapach gry możemy cieszyć się naprawdę wymagającymi łamigłówkami. Naturalnie pod warunkiem, że dotrwamy do tego momentu; początek gry, który z reguły powinien być wciągający, w tym przypadku zniechęca, stając się marketingowym strzałem w kolano. Myślę, że cały problem The White Door można najlepiej podsumować powiedzeniem: „Co nas gubi zawsze i wszędzie? Jakoś to będzie”.
Recenzja gry The White Door
#gry #pcmasterrace #android #grajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1626597889qqPzpkMZnTwxa76Hh8ZJ4M.jpg
Pobierz