Nerdheim
https://nerdheim.pl/post/recenzja-filmu-armia-umarlych/

W zasadzie tu wszystko trzyma się na ślinę, słowo honoru i resztki mózgów. Snyder nawalił do filmu masę klisz i oczywistych elementów, dodał do tego schematy kina typowo rozrywkowego, przerzucił kilka nawiązań, tonę smutnych dialogów, inteligentne społeczeństwo zombie, kosmitów… i nic z tym nie zrobił. Nazbierał sobie zabawek do piaskownicy, a potem po prostu przestał się nimi bawić. Cała Armia umarłych to jeden wielki środkowy palec pokazany widzom – bo mogę, bo mnie stać i taką miałem artystyczną wizję. Film nie próbuje bronić się nawet akcją czy humorem, których jest niewiele, a jak już się pojawiają, to nie robią prawie żadnego wrażenia. Boję się nawet pomyśleć, jak mogłaby wyglądać wersja rozszerzona tego wypatroszonego filmowego zdechlaka. Na wieść o tym, że internet by sobie takiej zażyczył, najpewniej przebiłbym się czołem do Las Vegas, po drodze znajdując Złoty Pociąg i tamte prywatki.
Recenzja filmu Armia umarłych
#film #filmy #filmnawieczor #netflix #ogladajzwykopem #nerdheim
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
D.....0
D.....0
@Nerdheim ja nie lubię tych netflixowskich filmów, bo są strasznej nudne, rzadko kiedy sięgam po produkcję.