Mimo że Zła królowa jest niewielką objętościowo książką, to panujący tu narracyjny bałagan mógłby wystarczyć do obdzielenia całej młodzieżowej trylogii. Bohaterowie znikają, nagle zmieniają swoje postawy, a na niektóre wydarzenia reagują bez większych emocji czy najmniejszych refleksji. Brak konsekwencji oraz twórcza swoboda niezaznajomiona z planem działania sprawiają, że książka nie tylko traci klimat i wywołuje konsternację. Trudno nawet ocenić, dla jakiego właściwie czytelnika przeznaczony jest to tytuł. Protagonistka klnie, nie stroni od używek i olewa szkołę, a jedna z postaci drugoplanowych na początku historii fantazjuje o szkolnej strzelaninie. Żadna z tych postaw nie zostaje jednak oceniona, a w pewnym momencie tracą one zupełnie na znaczeniu (nie sprawdzają się nawet jako niegrzeczne ozdobniki dla fabuły starającej się sprawiać wrażenie „dojrzałej”). Pytam więc, gdzie jest zapis, że Święty Mikołaj nie pochwala takich postaw? Że społeczność wróżek wyraża zaniepokojenie takim postępowaniem? No gdzie? Na starszych czytelników czeka tu jedynie chaotyczna historia z niewielką zawartością elfów i wróżek. Co prawda ociera się ona w wielu miejscach o Alicję w Krainie Czarów, jednak niewiele wątków czy elementów zostaje uwspółcześnionych. Recenzja książki Zła królowa #ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
Mimo że Zła królowa jest niewielką objętościowo książką, to panujący tu narracyjny bałagan mógłby wystarczyć do obdzielenia całej młodzieżowej trylogii. Bohaterowie znikają, nagle zmieniają swoje postawy, a na niektóre wydarzenia reagują bez większych emocji czy najmniejszych refleksji. Brak konsekwencji oraz twórcza swoboda niezaznajomiona z planem działania sprawiają, że książka nie tylko traci klimat i wywołuje konsternację. Trudno nawet ocenić, dla jakiego właściwie czytelnika przeznaczony jest to tytuł. Protagonistka klnie, nie stroni od używek i olewa szkołę, a jedna z postaci drugoplanowych na początku historii fantazjuje o szkolnej strzelaninie. Żadna z tych postaw nie zostaje jednak oceniona, a w pewnym momencie tracą one zupełnie na znaczeniu (nie sprawdzają się nawet jako niegrzeczne ozdobniki dla fabuły starającej się sprawiać wrażenie „dojrzałej”). Pytam więc, gdzie jest zapis, że Święty Mikołaj nie pochwala takich postaw? Że społeczność wróżek wyraża zaniepokojenie takim postępowaniem? No gdzie? Na starszych czytelników czeka tu jedynie chaotyczna historia z niewielką zawartością elfów i wróżek. Co prawda ociera się ona w wielu miejscach o Alicję w Krainie Czarów, jednak niewiele wątków czy elementów zostaje uwspółcześnionych.
Recenzja książki Zła królowa
#ksiazki #ksiazka #czytajzwykopem #nerdheim
źródło: comment_1624554280KXBopUe7yrKUDfhOrAX6kS.jpg
Pobierz